Eurodance lat 90. doczekał się swojego festiwalu. Dziękujemy, Bielsko-Biała!

Opublikowano Czerwiec 2, 2014 | przez MB

90 1

Damon Albarn na Malcie, Pharrell Williams na Pozytywnych Wibracjach, Limp Bizkit, Kings Of Leon, Lilly Allen na Orange Warsaw Festival, Faith No More, Foster The People, Lykke Li na Openerze. Uwaga środowiska muzycznego od dłuższego czasu zwrócona jest w kierunku największych festiwali w Poznaniu, Warszawie i Trójmieście. Lada moment się to zmieni, ponieważ w Bielsku-Białej odbędzie się impreza, która przyćmi wszystkie powyższe.

Lata 90. powracają jak bumerang. Na facebookowych fanpage’ach, w modzie, w postaci nostalgicznych kwejków oraz wspominek prasowych. Najdobitniej ich znaczenie dla popkultury przypomniał dziennikarz radiowej Czwórki Bartek Koziczyński w książce „333 popkultowe rzeczy. Lata 90.”. Teraz doczekaliśmy się festiwalu, który przypomni muzykę z tamtego okresu.

W tym roku swoje dwudzieste urodziny obchodzi Radio Bielsko-Biała. Taki wiek trzeba świętować hucznie. Z tej okazji radiostacja organizuje epicki 90 Festival, pierwsze tego typu wydarzenie w naszym kraju, które przypomni, jakie hity królowały na listach przebojów dwadzieścia lat temu i zgromadzi największe zespoły pop-dance. A także wielotysięczną publikę. Tak przynajmniej przewidujemy.

moda 90

W tym momencie wygrzebujemy z szafy stare koszulki z trajbalami, podrabiane czapki z daszkiem, spodenki Startera i przeciwsłoneczne oksy z czerwonymi szkłami. Kupujemy najdroższy żel do włosów i szykujemy stylówę na bywalca dyskotek. Dla jednych z nas to wczesna młodość, dla drugich wiek dojrzewania. Trzeba dobrze poszukać zdjęć w rodzinnych albumach albo odświeżyć konto na Naszej Klasie. Dla miłośników kiczu lat 90 bielski festiwal jest jak Castle Party dla zwolenników mroku.

Podobnie jak w Bolkowie, tak samo w Bielsku-Białej wystąpią największe gwiazdy.

Publiczność rozkręcą Dj Quicksilver, Alexia i 2Brothers on the 4th Floor. Już jest grubo a przecież nie wymieniliśmy jeszcze headlinerów. Organizatorzy festiwalu od razu wyłożyli kawę na ławę i ogłosili cały line-up. Nie spadnijcie z krzeseł.

Pierwszą edycję 90 Festival swoją obecnością zaszczycą Vengaboys, Fun Factory, Mr. President oraz sam Dr. Alban.

alban

To trzeba zobaczyć i usłyszeć na żywo. Hity takie jak „It’s my life”, „Sing Hallelujah”, “Shalala lala”, “Boom, Boom, Boom, Boom!!”, “Do Wah Diddy”, “Groove Me” czy nieśmiertelne “Coco Jambo” to dziś kanon muzyki rozrywkowej i symbol plastikowych czasów, które wspominamy z sentymentem. To wielopokoleniowe hiciory, bez których nie ma żadnego wesela, żadnych chrzcin ani nawet dobrej stypy. Oczywiście z przymrużeniem oka. W ramach konwencji kiczu, gumy balonowej Donald i kartridży do Pegasusa. Nośne refreny, mocne bity i proste teksty lat 90. rozkręcą każdą bibę. Czy się to komuś podoba, czy nie.

Wyszło jara się w opór. Szczególnie, że bilety na 90 Festival są śmiesznie tanie.

Karnet na Openera – 550 zł, karnet na Orange’a – 519 zł, karnet na OFFa – 250 zł, wjazd na 90 Festival – 50 zł. W dniu festiwalu (19 lipca) – 60 zł. Dostępne są także karnety rodzinne „2+1” oraz „2+2”, które w tym momencie kosztują odpowiednio 110 zł i 130 zł. 19 lipca będą o 20 zł droższe.

Co więcej, dzieciaki do lat 6 mają wejście za darmoszkę. Ile my byśmy dali, żeby kilkanaście lat temu ktoś nam zorganizował takie promo!

Olbrzymim plusem festiwalu jest też jego lokalizacja. Każdy kto kiedykolwiek był w Bielsku, na pewno słyszał o Dębowcu. Górska sceneria, lasy, świeże powietrze, ścieżki rowerowe, tor saneczkowy, po prostu bajka. Na czas imprezy zostanie przygotowane też – uwaga – wesołe miasteczko. Zachwyt, radość, niedowierzanie. Przebieramy nogami z niecierpliwości.

Szykuje się zabawa na sto fajerek.

Komentarze


Tagi: , , , , , , , , , , ,



Back to Top ↑