Facet czyta „50 twarzy Greya”, odcinek 6: odkrywam mroczny sekret Any

Opublikowano Kwiecień 4, 2013 | przez ZP

greyyyyysroda

Ostatni raz byłem w takim szoku, gdy okazało się, że aktor grający Barney’a w „Jak poznałem Waszą matkę” to gej. Oto na stronie 311 „50 twarzy Greya” okazuje się, że Anastasia Steele – to siódme dziecko szewca, ta krółowa banału i potknięć – jest prawdopodobnie… transwestytą.

Co prawda E L James nie pisze nigdzie wprost, że Ana ma ptaszka. Nie musi tego robić. Na tyle, na ile poznałem wysublimowany styl autorki wnioskuję, że przedstawia to odbiorcy pośrednio, w niezwykle zawoalowany sposób.

Sprawa wygląda tak: na rzeczonej stronie 311 Anastasia dyskutuje z Christianem na temat listy okrucieństw, które może wobec niej stosować. Pojawiają się tam m.in. biczowanie, klapsy, gryzienie i – uwaga, uwaga – klamerki na genitaliach.

Zakładam, że Grey – ten pan nad panami – sam nigdy w życiu nie pozwoliłby sobie założyć czegokolwiek na jajka. Wobec tego rozmowa musi toczyć się na temat jąder Anastasii, innej opcji nie ma.

E L James nie pisała co prawda wcześniej na temat tego, że ona to on, ale nie musiała tego robić. Inteligentny czytelnik, za jakiego naturalnie się uważam, wychwyci tę jedną, dyskretną wskazówkę.

Co więcej, doprowadza mnie ona do kolejnego wniosku: Christian to ukryty gej. Pewnie uprawiał te sadomasochistyczne zabawy z pannicami w różnym wieku, ponieważ szukał swojej tożsamości, swojego spełnienia. Dopiero kiedy trafił na Anę z ptaszkiem to zrozumiał: to jest to! 

Na poparcie mojej teorii mam niepodważalny dowód: Grey nigdy nie sypiał z kobietami, które upokarzał. Wspomniał o tym gdzieś tak na początku książki Anastasii. Tymczasem z nią (z nim) spędził już trzy całe noce. No sami powiedzcie, czy gdyby Ana była babką zniżyłby się do takiego poziomu?

O wątpliwości co do płci Any może też świadczyć ten dialog:

Ana: Och… A co się kryje pod „Inne zabawki”?

Christian: Koraliki, jajka… tego typu przedmioty.

A: Jajka? – pytam przerażona.

Ch: Nie prawdziwe – śmieje się głośno, potrząsając głową.

Stres Any może wskazywać na to, że on (od tej pory będę ją tak nazywał) wystraszył się, iż Christian zamierza zmasakrować mu klejnoty. Z kolei histeryczna reakcja Greya – ten cały demoniczny śmiech, to niekontrolowane ruszanie łbem – jest typowym zaprzeczeniem, zbyt szybkim, zbyt nerwowym, no po prostu nienaturalnym.

W moim odczuciu gościu ewidentnie chce się dobrać do jąder Any, skosztować ich smaku, ale nie wie, jak to zrobić – nie ma doświadczenia z obiektami seksualnymi wyposażonymi w ptaszki i kulki. Dlatego też co i raz robi z siebie głupca, niepewnie stąpając po obcym polu nowych doznań.

Na bank w tym dziwacznym sado-trans związku nasz milioner-hultaj odgrywał dotychczas rolę chłopca. Teraz, jak przystało na zblazowanego dandysa, poczuł znużenie, więc ciągnie go do zamiany. I w związku z tym tak nachalnie, bez jakiejkolwiek klasy, porusza temat jajek.

<Wszystkie odcinki analizy książki „50 Twarzy Greya” znajdują się pod tym linkiem>

***

Strona 320, czyżby Christian wreszcie się wypiął? To możliwe albowiem pomiędzy dwoma seksualnymi obiektami dochodzi do takiej oto rozmówki:

Ch: – Załóż to – podaje mi foliową paczuszkę.

O rany, jak? Rozrywam ją i już trzymam w palcach lepką prezerwatywę.

Ch: – Ściśnij koniec i zroluj u dołu. Żadnego powietrza na końcu tego drania.

Zauważcie, że E L James nie wyjaśnia w tej scenie, komu Ana zakłada na chuja gumkę. Tak więc niewykluczone, że on robi to samemu sobie, a następnie rżnie Christiana. Jeśli tak się dzieje, zapewne jest to dla niego (Steele’a) pierwszy raz. Świadczy o tym łopatologia z jaką Grey wykłada mu, jak ma nałożyć prezesa. No, chyba, że nie doceniłem Anastasia i we wcześniejszych latach życia zdarzało mu się jechać kogoś na żywca, bez gum, ale znaczyłoby to, że w jednym z poprzednich odcinków oszukał on Christiana mówiąc o rzekomym wiedźmiństwie. Tfu, dziewictwie!

***

Swoją drogą noc naszej parki wyuzdanych pojebów musiała być konkretna.

– Znalazłem oliwkę dla dzieci. Pozwól, że wetre ci ją w pośladki – mówi po wszystkim Christian.

Czytam to i jako żywo przypomina mi się scena z filmu „Szczęśliwego Nowego Jorku”. Zziębnięty, półnagi Zamachowski mówi do Pazury:

– Nie wiadomo, co ze mną robili. Dupsko boli!

Biedny Anastazy czuł się pewnie po zmysłowym jebanku z Greyem tak trochę podobnie do Zbyszka, skoro milioner musiał w ten wysublimowany sposób łagodzić jego ból. Wyczerpanie Steele’a nie było jednakowoż skrajne, skoro stać go było po wszystkim na taką, dosyć błyskotliwą konkluzję:

„Do zmywania makijażu i do łagodzenia zbitego tyłka – kto by pomyślał, że ten produkt może mieć tyle zastosowań”.

***

Moi drodzy, jeśli jeszcze nie przekonałem was do równie oryginalnej co ryzykownej teorii na temat statusu Any, poniższy tekst powinien rozwiać ostatecznie wasze wątpliwości.

Steele na temat nowego auta:

„Audi cudownie się prowadzi. Ma wspomaganie kierownicy. Wanda, mój garbus, w ogóle go nie miała. Koniec więc z codziennymi ćwiczeniami mięśni rąk”.

Nie wiem jak wy, ale ja odbieram trzy ostatnie słowa E L James jednoznacznie – Steele postanowił wreszcie zaprzestać masturbacji. Silne łapska nie będą mu potrzebne, ponieważ nowe auto jest na wypasie. To pierwszy powód. Drugi: od teraz ma wreszcie kogoś, kto regularnie będzie walić mu gruchę.

 

Komentarze


Tagi: , , ,



Back to Top ↑