Fiat 126p, Narutowicz, obrona Westerplatte. Lepszych reportaży nie znajdziecie

Opublikowano Marzec 22, 2014 | przez Pato

wielka-antologia-polskiego-reportażu

Dwa tomy, prawie dwa tysiące stron. Jak to usłyszałem, lekko się wzdrygnąłem. Kiedy do tego doszła cena 160 złotych, myślałem nad szybkim krokiem w tył. Trudno jednak wycofać się na ostatniej prostej, gdy z okładki biją nazwiska Wańkowicza i Tochmana. Choć drugiego tomu w całości jeszcze nie łyknąłem, sprawa jest jasna: Antologia Reportażu to jedna z najlepszych pozycji wśród tych, który już wyszły i dopiero wyjdą w 2014 roku.

Słuchałem ostatnio kilku audycji na ten temat. Rozmawiałem też z Wojtkiem Jagielskim, który mówił, że dzisiaj w redakcjach przeważnie nie ma już pieniędzy na dalekie wyprawy i spędzanie kilku miesięcy na pisaniu reportażu. Szybciej, więcej, lepiej – tak wygląda nowa medialna rzeczywistość. Albo się dostosujesz albo odpadasz. Pisz krócej, ale na czas. Wymyślaj dziennie kilka tematów. Napieprzaj w klawiaturę byle jak, ważne żeby kliknięcia się zgadzały. Dziwne to czasy, dla reporterów to już w ogóle dramat, ale jaka tak naprawdę jest wartość głębokich, długich, starannie przygotowanych tekstów widać po Antologii 100/XX.

Sto najlepszych polskich reportaży. Cały dwudziesty wiek. Pełno przypisów i dodatków. Do tego kapitalne komentarze Mariusza Szczygła w każdym z rozdziałów, które świetnie podprowadzają temat. Można to czytać chronologicznie – patrzeć, jak z dziesięciolecia na dziesięciolecie zmieniał się świat albo zwyczajnie skakać po wybranych stronach i śledzić coraz to nowe historie.

Absurdalny motyw Fiata 126p, wędrówka po warszawskich dzielnicach biedy, pola minowe na Zakaukaziu albo bezdomni z Sankt Petersburga. Obrona Helu i Westerplatte. Strajk dzieci we Wrześni. Zabójstwo Narutowicza. Można tak wymieniać bez końca. Historie zwykłych ludzi w niezwykłych opowieściach. A najciekawsze jest to, że wiele z nich potrafi się z sobą łączyć.

Tyle się mówi, że zawsze jesteśmy na końcu, że autostrady nie takie i że wynalazków nie ma. Że sport słaby i w ogóle. Akurat tutaj dostajemy do rąk coś, czego nie musimy się wstydzić. Polski reportaż – najwyższa światowa półka. Antologia jest hołdem dla tej szkoły. Niektórzy – mówią nawet, że Biblią. Coś w tym jest. Tak jak napisałem na początku: dwa tomy, prawie dwa tysiące stron. Lepszych reportaży nie znajdziecie.

Komentarze


Tagi: , , , ,



Back to Top ↑