Fotka, która zmienia życie. Panowie, nie dajcie się złapać na zdradzie na imprezie!

Opublikowano Grudzień 1, 2013 | przez ZP

klub

Dwie znajome pary, będące ze sobą od lat, właśnie się rozeszły. Powód? Panowie… pozwolili się sfotografować w klubie w objęciach inny lasek.

Zdradzać można na wiele sposobów. W burdelu. W zaciszu mieszkania koleżanki z pracy. W hotelu z poznaną kilka godzin wcześniej dziewczyną. Naprawdę, opcji jest sporo. Zdrada na imprezie jest jedną z najgorszych ever. Doprawdy nie rozumiem jak można być na tyle głupim, żeby ją uskutecznić. Przecież w dyskotece jest zawsze kilkaset osób, więc nigdy nie masz STUPROCENTOWEJ pewności, czy właśnie jakaś przyjaciółka dziewczyny nie ogląda cię jak liżesz się z inną. Nie masz też gwarancji, że nadgorliwy, wynajęty przez klub fotograf, który musi pacnąć ze 300 zdjęć z wieczora, nie trafi swoim obiektywem właśnie na ciebie.

Koledzy o tym wszystkim wiedzieli – to mężczyźni z tzw. życiowym doświadczeniem – a mimo to zaryzykowali. I tu nasuwa się pytanie: dlaczego faceci zachowują się tak idiotycznie? Najbardziej oczywista odpowiedź: bo kiedy w głowie szumią procenty, nie starcza już miejsca dla szarych komórek. Krew odpływa do kutasa, który włącza nawigację, kierującą nas w stronę jakieś ponętnej samicy. A gdy już odbierzemy od niej pozytywne sygnały, to hulaj dusza piekła nie ma: jesteśmy gotowi choćby i na środku parkietu uskutecznić palcówkę (true story, widziałem coś takiego w legendarnej Enklawie).

A że ktoś nas obserwuje/obfotografuje? Chuj z tym, jest zabawa! Takie właśnie podejście kosztowało dwóch kumpli naprawdę wiele. Obaj żonaci, dzieciaci, więc nie było to zwykłe rozstanie studenckiej pary. Nie, tu w grę wchodziły spore koszta: podział majątku, alimenty i inne pierdoły. Wszystko przez chwilę zapomnienia, smutne.

Panowie, w dużych miastach w XXI wieku nikt, poza partnerkami, nie wymaga od Was wierności, naprawdę. Ale już myślenia – jak najbardziej. Jeżeli rzeczywiście czujecie, że poznana przed chwilą przy barze lalka to kandydatka do zaszczytnej funkcji operatorki Waszego kutasa, zaproponujcie jej wyjście z lokalu. I hotel albo wolne mieszkanie, o ile takim dysponujecie.

Lecz nawet jeśli powie tak, nawet jeżeli w jej oczach zamiast białek zobaczycie dwa sztywne kutasy, wstrzymajcie się. Chociaż do momentu wejścia do taksówki, w której spokojnie możecie już oddać się słodkiemu pettingowi, zapewne kierowca z korporacji jest przyzwyczajony do tego, że parki obmacują się w weekend w jego pojeździe. Nie bądźcie jednak egoistami – odsłońcie kawałek uda albo cycka wybranki, niech i driver ma swoją chwilę sobotniej przyjemności.

Nie bądźcie też chujami – postarajcie się nie ejakulować na tapicerkę.

Komentarze


Tagi: , , ,



Back to Top ↑