Gangsterka w londyńskim East End. Fantastycznych Tomów dwóch

Opublikowano Październik 17, 2015 | przez Tomas

D09R2343

Legend to jeden z tych filmów, o których można napisać: teatr jednego aktora. Tom Hardy, znany m.in. z Incepcji czy Mad Max, przedstawia mroczny świat gangsterki lat 60. w Londynie. Wciela się w role bliźniaków Kray, których dzieli jeszcze więcej niż łączy. Dwa jakże skrajne charaktery i różniące się od siebie typy ludzi – od stanu psychicznego (jeden ma zaburzenia i jest poważnie chory), przez zamiłowanie do płci przeciwnej (w tej gustuje tylko jeden), do stylu bycia. Hardy robi tu naprawdę świetną robotę.

Reginald, zwany „Reggie”, i Ronald, zwany „Ronnie”. Braci, którzy trzęśli londyńską dzielnicą East End na przełomie lat 50. i 60., doskonale znali wszyscy. Matki trzymały pod kluczem piękne córki, licząc, że żaden z nich nigdy nie zapuka do drzwi z wizytą do ich pociech. Ojcowie mieli nadzieję, że synowie przynajmniej nie będą stali po przeciwnej stronie barykady. A wszyscy ci, którzy próbowali ich dorwać, doskonale wiedzieli, że stoją na straconej pozycji. Bracia Kray mieli bowiem własne, małe państwo: stworzyli zorganizowaną przestępczość, prowadzili przeróżne biznesy, w swoich klubach przyjmowali polityków i muzyczne gwiazdy. Tych, którzy im podpadli, eliminowali, nie ponosząc przez długi czas konsekwencji.

Ronnie był inny niż Reggie. On z bicia i okaleczania ludzi czerpał ogromną przyjemność. Szukał pretekstów, by zrobić z kogoś miazgę. I często znajdywał. Zwłaszcza, gdy na wolności – podczas krótkiej odsiadki brata – pozostawał sam. Gustował w mężczyznach, otaczał się lalusiami, w ekskluzywnym klubie zamiast muzyki organizował pokazy ze sztuczkami, nie potrafił zajmować się biznesem. Potrafił za to i uwielbiał zabijać, nie miał kontroli nad tą żądzą. Jako chory psychicznie człowiek, pozostawiony sam sobie, stanowił duże zagrożenie.

Reggie był zdecydowanie bardziej reprezentatywny. To za nim oglądały się kobiety, to on rozwijał działalność gangsterską i świetnie radził sobie w interesach. Nie zabijał, gdy nie widział potrzeby i potencjalnych korzyści. Ta samokontrola bywała jednak pozorna, tracił nad sobą panowanie w najmniej spodziewanych momentach. Pilnował brata i wiedział, że może zaszkodzić im obu, a jeden jego zły ruch może im przynieść więzienie na lata.

Ronnie i Reggie to mieszanka wybuchowa. W normalnym świecie nie mieliby prawa się dogadać i funkcjonować na płaszczyźnie partnerskiej. Różnic zdań, wymian słownych, a nawet bójek pomiędzy nimi jest wiele. Oto niezdrowa braterska miłość, która – gdy w grę wchodzi kobieta (delikatna i subtelna Frances grana przez Emily Browning), większe pieniądze i wpływy – przechodzi prawdziwy test.

A Hardy obie te role wciąga nosem i rozgrywa w mistrzowskim stylu. Producent nazywa go zresztą „najlepszym aktorem swojego pokolenia”. Jeśli warto iść do kina, to właśnie ze względu na niego – przez sposób, w jaki prezentuje obie te skrajne postacie. Bo film Legend, sama fabuła nie prezentują nic odkrywczego. Kolejna gangsterska historia o duecie, który zaczynając z niczym wszedł na szczyt, chciał dążyć po trupach do coraz większej władzy, a w końcu sam niszczy się od środka.

Komentarze

Gra Toma Hardy'ego
Klimat londyńskiej gangsterki
Zwroty akcji
Brutalność Kray'ów

Podsumowanie: Hardy obie te role wciąga nosem i rozgrywa w mistrzowskim stylu. Producent nazywa go zresztą „najlepszym aktorem swojego pokolenia”. Jeśli warto iść do kina, to właśnie ze względu na niego – przez sposób, w jaki prezentuje obie te skrajne postacie. Bo film Legend, sama fabuła nie prezentują nic odkrywczego.

3.8


Ocena użytkowników: 4.7 (3 głosów)

Tagi: , , ,



Back to Top ↑