Hanko, co ty jeszcze wymyślisz?!

Opublikowano Maj 23, 2014 | przez ZP

lis

Dawno żadna gwiazda telewizji nie intrygowała mnie tak bardzo, jak Hanna Lis. Przeważnie prowadzący serwisy i/lub polityczne rozmowy to nudziarze, którzy żyją w ciągłym strachu przed tym, żeby nie popełnić na wizji jakiejś wpadki. U naszej słodkiej Hani sytuacja wygląda dokładnie odwrotnie. Człowiek patrzy na liderkę Panoramy i ma wrażenie, że istotą jej egzystencji jest robienie sobie przed kamerą jaj.


Co występ Lis, to gwarancja niezłego show. A to zostawi na blacie fajki i różową zapalniczkę, a to pożegna się z widzami formułką „to był program Kropka nad i”, podczas gdy tak naprawdę prowadziła… „Po przecinku”. Już teraz dzieje się co niemiara, a ja mam wrażenie, że to dopiero preludium do czegoś dużo większego. Hanka rozkręca się powoli, jak złapie totalny luz to dopiero zobaczycie telewizję XXI wieku, przy której chowa się wszystko to, co dotychczas widzieliście na szklanym ekranie, jestem pewien.

Co jeszcze może zrobić pani Lis – spytacie, zaciekawieni jak rzadko kiedy i czym. Najłatwiej byłoby odpowiedzieć: „a kto ją tam wie?!”, ale nie zripostuję w ten banalny sposób, zamiast tego wolę popuścić wodzę fantazji:

a) Hania nie ograniczy się do trzymania fajek na blacie, ona po prostu będzie sobie spokojnie… kopcić w trakcie czytania newsów. Wyobrażacie to sobie? Trzy zdania informacji, jedno zaciągnięcie się, kolejne cztery zdanka i buszek, i tak w kółko, to byłoby coś, to dopiero przyciągnęłoby ludzi do dwójki, takiej oglądalności to nie miała nawet premiera programu „Rolnik szuka żony”.

b) Hania pójdzie w ślady Karoliny Szostak i wyeksponuje na antenie biust. Niby to przypadkiem nie dopnie guziczka, niby to niechcący założy wyjątkowo kusą bluzeczkę, wszystko rozegra się niezwykle subtelnie i kusząco, szczególnie dla męskiego widza, który opatrzony internetowym porno nie ceni już tak bardzo wulgarnej golizny, woli natomiast tzw. nagość zakrytą, ona uruchamia wyobraźnie, ona dopiero wzmaga w człowieku podniecenie.

c) Co program, to Hania będzie żegnać się inaczej. W poniedziałek powie „oglądali państwo prognozę pogody w TVN Meteo”, w wtorek stwierdzi „dziękuje za udział w Warto rozmawiać”, w środę uzna, że „Sportowa niedziela była wyjątkowo udana”. Generalnie – każdego dnia wymyśli jakąś perełkę, a ludzie będą oglądać jej programy nie dla przysłuchiwania się wartkim, politycznym rozmowom, a z ciekawości co tym razem wypowie jako zdanie kończące?

d) Hania zacznie się… upijać na wizji. Znużona polityczną rzeczywistością, niekończącymi się wojenkami podjazdowymi pomiędzy PiS a PO i tego typu sprawami, co newsa walnie sobie dla otuchy jedną szklaneczkę whisky. Program informacyjny, jak wiadomo, krótki nie jest, toteż łącznie zgromadzi się w nim kilka materiałów, istnieje ergo możliwość, że pod koniec Lis będzie ździebko bełkotać, ale na jej miejscu nie przejmowalibyśmy się akurat tym faktem. W telewizji jest tyle pozbawionych talentu prowadzących, których dykcja nawet na trzeźwo brzmi koszmarnie, że nawet lekko podjebana Hania będzie operować językiem o niebo lepiej niż każdy z nich.

Komentarze


Tagi: , , , ,



Back to Top ↑