I ty możesz uratować ludzkość! Playboy na sprzedaż, niech kupi go ktoś kumaty

Opublikowano Marzec 30, 2016 | przez lucky bastard

Playboy-founder-Hugh-Hefner-and-Playboy-bunny-Holly-Madison-in-2003

Jest szansa, że wreszcie przestaniemy oglądać na ulicach płaczących facetów, bo między innymi takie (a podobno także i o wiele bardziej drastyczne) reakcje potrafiła wywołać informacja o tym, że Playboy rezygnuje z publikowania nagich fotek. Taktyka grzecznej gazety chyba nie do końca wypaliła, Hugh Hefner i spółka stwierdzili, że chcą się wymiksować z tego biznesu i wystawili Playboya na sprzedaż. Tak, tak, ktoś wkrótce pewnie sięgnie głębiej do portfela i wykupi czasopismo.

I to – mimo wszystko – dobra informacja. Lepiej, żeby ludzie, którzy postanowili pozbawić Playboya jędrnych tyłków i fajnych cycków smażyli się w dziewiątym kręgu piekła.

Zacieramy ręce i czekamy na to aż ten biznes przejmie ktoś mega kumaty. Możesz to zrobić także i ty. Wystarczy, że masz wolne 500 milionów dolarów i przelejesz je w odpowiednie miejsce. W sumie taka cena to jak promocja – Playboy to nadal kosmicznie mocna marka, wystarczy tylko popchnąć ją w odpowiednim kierunku.

Czyli przywrócić dupy. To po pierwsze.

Po drugie? Otworzyć się na nowe technologie. To prawda, że dziś wystarczy wklepać kilka słów w przeglądarkę i już można osiągnąć podobny efekt, co w przypadku Playboya. Bez latania do kiosku, bez sięgania do portfela. Zwróćmy jednak uwagę, że internetowa erotyka jest często kiczowata, pozbawiona zmysłu, wizji fotografa, czy po prostu jakości. Niby mamy ją za friko, ale chętnie wydalibyśmy parę złociszy na to, żeby pocieszyć oko czymś porządnym. Oczywiście w Polsce wciąż możemy to robić, ale kwestią czasu jest – jeśli oczywiście nic się nie zmieni – że będziemy kupować tę gazetę wyłącznie po to, żeby mieć co poczytać.

Playboya. Żeby mieć co poczytać. Brrr.

Prasa umiera, to fakt, ale są perełki, które zwyczajnie będą musiały przetrwać. Wystarczy je odpowiednio poprowadzić. Liczymy na to, że jakiś bohater podejmie się tego zadania, bo porządny Playboy jest nam potrzebny jak zimne piwo czy Zlatan Ibrahimović w formie. To stały element naszego życia i ciężko nam sobie wyobrazić, że można z niego zrezygnować.

Cel szczytny, idea słuszna, na szali leży uratowanie męskiej części populacji od zagłady. 500 milionów dolarów – za tyle można kupić dozgonny szacunek od wszystkich mężczyzn całego świata. To chyba nie tak drogo?

Komentarze


Tagi: , ,



Back to Top ↑