Igrzyska Europejskie, czyli… igrzyska polityczne

Opublikowano Czerwiec 14, 2015 | przez lucky bastard

czolo

Igrzyska Europejskie. Nowy twór, którego debiutancka odsłona odbywa się w Azerbejdżanie, a konkretnie w Baku. Problem w tym, że im więcej czytamy o tej imprezie, tym bardziej jasne staje się, że równie dobrze mogłyby zostać nazwane Igrzyskami Politycznymi lub Igrzyskami PR-owymi. Obok nowiutkich aren sportowych więźniowie polityczni, obok wysokiej klasy sportowców brak poszanowania dla podstawowych swobód, choćby wolności słowa. Nawet jeśli uznać, że ta impreza wzbogaca sportowy kalendarz (co wątpliwe), to czy musiała być akurat organizowana w dyktatorskim kraju chodzącym na pasku Putina?

Prezydent Aliyew, rządzący Azerbejdżanem od 1995, doskonale zdaje sobie sprawę jaką machiną PR-ową może być sport. Kraj bogaty dzięki ropie bardzo potrafi to wykorzystać. Dlatego Azerowie sponsorują Atletico, mają Formułę 1, mecze Euro 2020. Dwa razy robili podchody pod Olimpiadę, ale ich propozycję na 2016 i 2020 rok zostały odrzucone. W takim układzie więc zorganizowali Igrzyska Europejskie, które mają być jednocześnie przetarciem przed organizacją tych właściwych w 2024, o które też powalczą. Mają szansę na zwycięstwo, bo na infrastrukturę się tutaj nie żałuje – na sportowców czekają najnowocześniejsze obiekty. Jeśli tylko komitetowi olimpijskiemu nie będzie przeszkadzać, że część z tych aren została zbudowana dzięki wysiedleniom mieszkańców, wyburzeniom, wsadzaniu ludzi do paki, brak jakiegokolwiek ducha szeroko pojętego fair play, to wszystko jest możłiwe.

 Aliyew się nie patyczkuje. Opozycja ląduje w więzieniu, na wszystkich brużdżących mu znajdują się paragrafy. Khaija Ismajłowa, czołowa dziennikarka, która prowadziła dochodzenie o korupcji na szczytach władzy, dotykając nawet brudów sięgających rodziny prezydenckiej, od dawna jest za kratami, a znaleziono na nią nagle dziesiątki paragrafów. Czytaliśmy dziś relację dziennikarza, który musiał uciec z kraju, a po jego ucieczce azerskie służby przesłuchiwały jego matkę, używając metod rodem z głębokiego ZSRR. Cenzura też wiecznie żywa – reporterzy zagraniczni dostali zakaz wypowiadania się o kwestiach pozasportowych, groźbą cofnięcie akredytacji. Brytyjski Guardian z tego tytułu nie otrzymał ani jednej.

protesty

 Związki Rosji i Azerbejdżanu są zresztą bardzo ścisłe. Putin oczywiście „zaszczycił” ceremonię otwarcia. Rosja też sport traktuje bardzo propagandowo i nieoficjalnie mówi się, że już wygrała igrzyska w Baku. Wysłała zdecydowanie najszerszą reprezentację – ponad trzy i pół setki ludzi, podczas gdy cała reszta nie zmobilizowała nawet trzystu. NIektórzy spekulują nawet, że umieszczenie wśród gier medalowych sambo, czyli sportu walki wymyślonego w Armii Czerwonej w latach dwudziestych, to jasny ukłon w kierunku Rosji. Wiadomo, że w tej dyscyplinie będą dzielić i rządzić, a jest ona bardzo „medalopędna”, bo jest wiele kategorii wagowych. Już dzięki samej sambo powinni wyrobić sobie sporą przewagę nad całą resztą i wygrać generalkę w cuglach.

putin

No dobrze, ale przejdźmy wreszcie do sportu. Jakie dyscypliny nas czekają, czy wszystkie te same, co w zwykłych igrzyskach olimpijskich? Cóż, tak efektownie nie będzie. Zamiast futbolu, piłka plażowa. Zamiast koszykówki, granie trzech na trzech na jeden kosz (!). Poderżnięto też gardło lekkoatletyce, bo choć będzie wszystko co dobrze znacie, a więc biegi na różnych dystansach, rzuty i skoki, to w bardzo okrojonej wersji jeśli chodzi o nacje. Przede wszystkim jednak intrygujący fakt: na 6000 uczestników 600 to lekkoatleci, ale medale w lekkoatletyce zostaną przyznane tylko trzy, bo obowiązuje format drużynowy. Dla porównania w sambo, w którym weźmie udział 77 osób, rozdanych zostanie 36 krążków!

 Kogo wysyła Polska? Jedną z najliczniejszych reprezentacji, a w niej kilka gwiazd. Jadą siatkarki w mocnym składzie (Bełcik, Skowrońska-Dolata), dla których to ważna impreza. Siatkarze w mocno okrojonym, rezerwowym zespole, ale są Konarski, Kosok czy Woicki. Z innych sportów na pewno najbardziej znana jest Włoszczowska (już zdobyła dla nas medal), naszymi pewniakami do medali będą zapaśnik Janikowski, szpadzista Zawrotniak, obłowić się powinniśmy tradycyjnie w kajakarstwie.

Trudno nam jednak poważnie traktować tę imprezę, emocjonować się jej wynikami. Turniej wyglądający jak ustawka pod Rosję, turniej, w którym największą nagrodą jest kwalifikacja olimpijska do Rio, ale to też tylko w kilku dyscyplinach. Próbujący zbudować swój prestiż wielką kasą, co dobrze widać było po horrendalnie drogiej ceremonii otwarcia (gwiazdą Lady Gaga śpiewająca „Imagine” Johna Lennona), a mający tak kontrowersyjne tło. Ale w niszowych sportach, tak często niedofinansowanych, a które mimo wszystko na tej imprezie są docenione, będą traktować to poważnie.

Póki co nad drugą edycją zebrały się czarne chmury. Miała ją organizować Holandia, ale wycofała ze względu na problemy z kasą. To co, jednak Białoruś?

Komentarze


Tagi: , , , , , ,



Back to Top ↑