Imiona, które wystraszą każde dziecko na świecie

Opublikowano Luty 2, 2015 | przez lucky bastard

dziecko

Nazwałbyś swojego bobasa… Nutella? Nie? To dobrze. Z twoim mózgiem najwyraźniej wszystko OK, ale pewnej francuskiej parze ten genialny pomysł musiał wybić z głowy dopiero sąd.

W uzasadnieniu decyzji uznał, że w przyszłości panna Nutella miałaby poważne problemy. W sumie racja: nikt nie lubi przeterminowanej czekolady. Biedni rodzice zostali przyparci do muru i zmienili imię swojej córeczki na Ella. Cóż, chyba naprawdę lubią Nutellę. Determinacja godna podziwu.

Nad kwestią fantazyjnych pomysłów świeżo upieczonych rodziców zastanawiali się ostatnio dziennikarze „Washington Post”. Z jednej strony doszli do wniosku, że ingerowanie w tak prywatną część życia jest nie na miejscu. Z drugiej jednak durne imię może być miłe na początku, a z czasem stać się przekleństwem. Konkluzja? W ekstremalnych przypadkach rodziców trzeba ograniczyć. Szczególnie za Oceanem.

Tam dwadzieścia procent imion zależy od… seriali telewizyjnych. Na przykład potomkowie fanów “Grey’s Anathomy”, czyli polskich “Chirurgów”, najczęściej mają na imię Arizona i Callie. Oglądasz “Grę o tron”? Nazwij swoje dziecko Joffrey albo Jaime. Jest jeszcze wersja hard – Melissandre.

Pobłażliwość sądu zależy od stanu. W każdym prawo trochę się od siebie różni. Na przykład w Tennessee, kiedy rodzice nazwali swojego syna Messiah, sąd zmienił na Martin. Uzasadnienie? Zbyt duża odpowiedzialność od samych narodzin. Niezłe! W New Jersey jest za to kompletna dowolność. Ostatnio pojawił się nawet… nowy Adolf Hitler.

W Szwecji, która przecież słynie z wolności, nowoczesności i innowacyjności, zastrzeżone są imiona takie jak Metallica, Ikea czy Superman. Na Islandii musisz wybrać z listy dwóch tysięcy. Innej opcji nie ma. Pełen luz mają za to w Nowej Zelandii, gdzie ostatnio nazwano dzieci… Autobus numer 24 i Fish and Chips.

W Polsce, na całe szczęście, pod tym względem jesteśmy jeszcze względnie konserwatywni. Wybrane imię musi spełniać trzy warunki: nie może być ośmieszające, nieprzyzwoite i musi jednoznacznie wskazywać na płeć. To nie znaczy jednak, że młodym rodzicom nie odwala korba. Attika, Babette, Druzjanna, Dzierżka, Kamel to tylko niektóre z przykładów.

Wniosek? Nie pij za dużo ze szczęścia po narodzinach dziecka, a przynajmniej nie przed wizytą w Urzędzie Stanu Cywilnego.

Komentarze


Tagi: , , ,



Back to Top ↑