Jak książe Hutt River wypowiedział wojnę Australii

Opublikowano Wrzesień 17, 2014 | przez ZP

Mikronacje? Wszyscy znamy kilka. Są nimi San Marino, Monako, Andora czy Watykan. Ale jest ich (czy też było) w rzeczywistości całe mnóstwo. Niektóre istniały raptem kilka dni, inne wypowiadały wojnę Australii, a jeszcze inne były bardzo dochodowym biznesem. Zapraszamy do przyjrzenia się kraikom, których niestety Polska nie będzie mogła wylosować w eliminacjach MŚ, choć pewnie miałaby z nimi szansę.

Hutt River

hutt-river

Leonard Casley to gość, który był zwyczajnym rolnikiem. Miał swoje kury, kaczki, poletko. Dziś wiadomo, że facet minął się z powołaniem. Był geniuszem i gdyby został kiedykolwiek na przykład adwokatem, pewnie stałby się legendą.

Wszystko wydarzyło się w Australii w latach 70-tych. Pewnego razu Casley nie zgodził się na nowe prawa, które miały wejść w jego okręgu, a przy tym mocno ograniczyć zyski ze sprzedaży pszenicy. Co więc zrobił? Nie blokował dróg, tylko ogłosił się księciem Leonardem, a potem uznał, że jako książe ma władzę ustawodawczą na swoim terenie i nie musi się podporządkowywać nowym rozporządzeniom. Ogłosił secesję, a swój kraik nazwał Hutt River.

Początkowo traktowano go z pobłażaniem. Potem już chciano ukrócić jego działalność, którą postrzegano jako niebezpieczny precedens. Ale Leonard okazał się cwaniakiem nad cwaniaki. Odnalazł w papierach prawo z 1495, które nigdy nie zostało zdelegalizowane, a które… przyznawało mu rację. Odnosił się do międzynarodowych trybunałów. W 1977 wypowiedział Australii wojnę, a był to fortel wyjątkowo przebiegły. Wtedy już trzeba było uznać buntowników za oddzielny podmiot, a konwencja jednocześnie gwarantowała, że rolnik z Hutt River będzie traktowany z szacunkiem.

Szedł po bandzie, uprawiał polityczny hazard. Ale opłaciło się. Dziś Australia uznaje to państewko, nikt nie kwestionu tytułu książęcego Leonarda. Zresztą, w późniejszych latach potwierdził swoje wybitne zdolności w astronomii i matematyce, ma kilka doktoratów. Hutt River stało się turystyczną atrakcją, a więc i Australia czerpie z tego zyski. Co tydzień księstwo odwiedza nawet 1000 turystów.

Sealand

sealand. glowna

Mikronacja na swój sposób niezwykle efektowna. To fragment morskiego fortu w okolicach Ipswich, który po drugiej wojnie stał opuszczony. W latach sześćdziesiątych przejął go major Roy Bates, który uciekał z Wielkiej Brytanii przed problemami podatkowymi. Z Sealand, jak nazwał swój kraik, a który obejmował wyłącznie ową platformę, nadawał pirackie radio.

Brytyjczycy odwiedzili go w sposób zbrojny, podciągnęli pod sąd. Ale ku ich zdumieniu ten przyznał Batesowi rację! Wszystko działo się poza wodami Wielkiej Brytanii, a więc i poza brytyjską jurysdykcją. Bates wrócił do siebie, ustanowił flagę, hymn, walutę, paszporty. Sprzedawał też znaczki.

W 2000 roku za grubę kasę Sealand przejęła firm HavenCo i stworzyła na platformie potężną serwerownię. Umieszczano tam pliki i dane prawdopodobnie nielegalne, kradzione, pornograficzne. Wirtualne jaskinie hazardu utrzymywały tam swoje witryny, a także wszyscy ci, którzy z jakichś powodów woleli znaleźć się w serwerowym raju. W 2008 HavenCo wycofało się jednak z rynku nie podając powodów, co tylko powiększyło liczbę spekulacji na temat ich działalności.

sealand1

Other World Kingdom

other world kingdom

Other World Kingdom założono w 1996 w Czechach. Była to mikronacja komercyjna, ulokowana w średniowiecznych obiektach. Najważniejsze, co musicie o niej wiedzieć, to że był to matriarchat. Bardzo hardkorowy, bo kobiety rządziły tutaj twardą ręką. Ku uciesze płacących za to grubą kasę panów.

Tak jest, OWK było wyszukanym parkiem rozrywki BDSM, dla dodania smaczku udającym mikronację, a więc posiadającym własne prawa, walutę itd. Interes kręcił się całkiem długo, bo dopiero w 2008 sprzedano obiekty za osiem milionów euro.

Molossia

molossia

Wiele razy spekulowano, że Teksas chciałby urwać się od Ameryki i stać się w pełnie niezależnym. Czy za wzór może uchodzić Molossia, mikronacja z USA? Niekoniecznie, ale historia całkiem fajna.

Kraik założył Kevin Baugh w Nevadzie. Granica państewka kończy się tam, gdzie… kończy się jego posiadłość. Mają swoją flagę, hymn, ale wszystko raczej w celach hobbystycznych, by nie powiedzieć: turystycznych. Molossia płaci podatki, działa według praw Nevady, nie ma żadnej autonomii. Nie migają się od obywatelskich obowiązków, więc Amerykanie nie zawracają sobie głowy Baughem, a właściwie doceniają, że z niczego stworzył miejsce, gdzie chętnie zjawiają się turyści.

Hobbystyczna mikronacja czy nie, Molossia była jednym z pierwszych krajów, które uznały niepodległość Kosowa. Oficjalnie i z fanfarami.

Rose Island

rose isand

Włoski architekt Giorgio Rosa w 1968 zaprojektował sztuczną wyspę na Adriatyku, a potem prywatni inwestorzy sprawili, że udało się jego wizję wprowadzić w życie. To było typowo turystyczne miejsce niedaleko Rimini: restauracja, bar, klub nocny, sklepik z pamiątkami. Niedługo po ukończeniu Rose Island, tamtejsi szefowie postanowili się uniezależnić od Włoch i ogłosili niepodległość.

Powstała poczta, flaga, drukowano własne znaczki. Włoski rząd nie był jednak zachwycony takim obrotem spraw. Uznano inicjatywę za przekręt, by obiekt odwiedzało więcej turystów, a przy tym nie płacić podatków. Włosi wysłali na sztuczną wyspę swoich carabinieri. Ci przejęli kontrolę nad mikronacją, a rok później Rose Island wysadzono.

Republika KugelMugel

kugelmugel

Był sobie w latach osiemdziesiątych w Austrii artysta Edwin Lipburger, który postanowił zbudować dom w kształcie kuli. Nawet udało mu się to, jednak zaczął mieć problemy z władzami Wiednia, które nie pozwalały mu tam mieszkać. Kazały pozbyć się świeżo zbudowanej hacjendy. Lipburger ogłosił wtedy na terenie własnej działki oddzielny kraj, nazwał go KugelMugel, a potem – znacie już ten motyw – zaczął drukować własne znaczki.

Sam sobie przyznał pozwolenie na mieszkanie w nowym domu, a od Austrii ogrodził się drutem kolczastym. Władze Wiednia nie miały poczucia humoru i zamknęły artystę w pace. Tylko ułaskawienie prezydenta Austrii uwolniło go od poważniejszych kar.

Komentarze


Tagi: , , ,



Back to Top ↑