Jak nie dać się zbałamucić weselnym podrywaczom – poradnik dla dziewczyn

Opublikowano Lipiec 3, 2013 | przez ZP

Latem kobiety są narażone na poparzenia słoneczne, ale o tej porze roku grozi im coś jeszcze – brutalne obłapianie. I to nie tylko ze strony klubowiczów. Wyjątkowo niebezpieczni są też weselnicy. Jako że Wyszło czyta sporo dziewcząt, postanowiliśmy im pomóc i podjąć się klasyfikacji tych mężczyzn, którzy podejmują się najbardziej zdecydowanych ataków podczas gdy orkiestra jedzie akurat z „Białym misiem”.

4. Modniś

typmodny

Poznasz go po tym, że w jego stroju nie pasuje do siebie absolutnie nic. Jest równie natrętny, co źle ubrany. Kiedy raz zgodzisz się się z nim zatańczyć, będzie wracał jak dreszcze podczas gorączki – co kilka chwil. Na szczęście modniś charakteryzuje się także tym, że tak samo mocno, jak tańce ukochał alkohol. A że  głowa w pewnym wieku już nie ta, koło 24 powinnaś mieć z nim spokój.

Nasza rada: Jeśli nie chcesz czekać do północy, zabij tę znajomość w zarodku. Gdy podejdzie do ciebie po raz pierwszy, powiedz, że masz odparzenia na stopach i nie jesteś w stanie wyjść na parkiet. Albo że miałaś niedawno złamaną nogę i lekarz absolutnie zakazał ci tańczyć. Co ważne te wymówki nie odbiorą ci możliwości pląsów podczas całej imprezy – modniś po godzinie od rozmowy z tobą o nich zapomni, w tym czasie namierzy już kolejną ofiarę.

3. Nastoletni romantyk

Image (C) 2011 by Dennis Drenner. weddings.dennisdrenner.com

 

Często jest jeszcze prawiczkiem, marzącym o tym, że na weselu spotka dojrzałą – w jego mniemaniu – dwudziestokilkuletnią kobietę, która pod wpływem alkoholu otworzy przed nim gwiezdne wrota. A jeśli nie, to chociaż nauczy go, jak powinno się efektownie pójść w ślinę. A propos – kiedyś widziałem na weselu taką sytuację: muszkę złapał siedemnastolatek, a welon laska koło trzydziestki. Tańczyli, rozmawiali. Nagle napici weselnicy zaczęli śpiewać „gorzko, gorzko”. Młody zajarał się na maksa, na ryju był rumiany jak Anastasia Steele, sto procent, że jego dubeltówka już wyskakiwała ze spodni. Z początku spróbował pocałować towarzyszkę nieśmiało, w stylu starych filmów, bez języczka. Kiedy jednak otrzymał przyzwolenie na takiego buziaka, ruszył odważniej. W efekcie przyssał się do babki jak glonojad do szybki akwarium. Lizał ją z takim zacięciem, że aż stracił równowagę i oboje rypnęli na ziemie. Szok.

Nasza rada: Jeśli gówniarz rwie cię zbyt natrętnie, zabierz go w… ustronne miejsce. Następnie pokaż na kilka chwil gołe piersi, gnój straszliwie się podnieci, ejakuluje, po czym zawstydzony zwieje do łazienki, a ty będziesz mieć go z głowy.

2. Cwaniak

luzak

 

Dowcip, który uczynił go królem osiedla, mocna głowa, zupełnie, jakby urodził się w rodzinie syberyjskich drwali, gadka-szmatka opanowana do perfekcji, aż dziw, że nie spróbował jeszcze wydać hip-hopowej płyty. Całe jego ciało mówi do współbiesiadników „ociekam zajebistością”. I pewnie by ci to nawet nie przeszkadzało, pewnie obserwowałabyś go z rozbawieniem, gdyby nie to, że upodobał sobie akurat ciebie. Dlatego nonszalancko „stawia ci” drinka za drinkiem, zachowując się jakby za nie płacił, a nie brał z darmowego baru. Dlatego opowiada ci piętnasty z rzędu żart o tym, co się dzieje kiedy przychodzi baba do lekarza, dlatego uśmiecha się szeeeroko, nie bacząc na to, że jego uzębienie dalekie jest od tego, które oglądamy na co dzień w telewizyjnych reklamach. Nie zraża go nic, ponieważ wierzy w swój urok.

Nasza rada: Zawstydź go. Brutalnie. Bez klasy. Zażartuj publicznie, że ma małego penisa. Powiedz przy ludziach, że jest ubrany jak ostatni wieśniak. Stwierdź, że gdyby był ostatnim facetem na świecie, wolałabyś zostać lesbijką niż pójść z nim do łóżka. Nachalnego typa pozbędziesz się tylko mocnym strzałem, zapamiętaj.

1. Weselny wujek

wujek

Obowiązkowo z wąsami, których nie ogolił od trzech dekad. Koniecznie z trzydziestokilogramową nadwagą. Odziany w garnitur, który owszem, był modny, ale mniej więcej w czasach, w których chłopcy Kazia Górskiego zdobywali trzecie miejsce na mistrzostwach świata. Kocha cię jak córcię, chociaż… nie do końca. Rozentuzjazmowany alkoholem oraz faktem, że stara wypuściła go z domu po raz pierwszy od roku, nie odmówi sobie przyjemności pomacania kuzynki na dancefloorze. Nie złapie cie brutalnie za pośladek, nie jest aż tak odważny, raczej poszoruje otwartą dłonią o twój tyłeczek, delikatnie, w jego mniemaniu zmysłowo, przypominając sobie tym samym młodzieńcze potańcówki w remizie. Dla niego to piękna podróż w przeszłość, dla Ciebie traumatyczne doznanie, niemalże jakby ktoś próbował cię zgwałcić. I to w skrajnie ohydnych warunkach – weselny wujek już po godzinie imprezy capi jak bezdomny w autobusie w lipcu przy trzydziestu stopniach upału.

Nasza rada: Zabij jego amory jak najszybciej się da. Najlepiej po pierwszym tańcu pójdź do ciotki i powiedz, że jej ślubny składał ci niemoralne propozycje. Wtedy zapomni o tobie, ponieważ skupi się na tym, aby małżonka nie zajebała go talerzem od drugiego dania.

 

Komentarze


Tagi: , , , , , ,



Back to Top ↑