Jak poprawnie zachować się w windzie?

Opublikowano Maj 8, 2014 | przez MB

winda2

Przestrzeń publiczna jest tak skonstruowana, że raz na jakiś czas każdy z nas korzysta z windy. W biurowcach, w blokach, w szpitalach, w galeriach handlowych, w urzędach itp. Użytkowanie jej jest proste: guzik – winda przyjeżdża, guzik – winda jedzie na wybrane piętro. Mało kto jednak zdaje sobie sprawę, że, podobnie jak większość okoliczności społecznych, także podróż windą wymaga odpowiednich manier. Przygotowaliśmy więc krótki instruktaż, który uchroni was przed popełnieniem faux pas.

Wejście

Winda pełna: bezpośrednie przeciskanie się między ludzi zaraz po otwarciu drzwi jest w złym tonie. Gdy winda się zatrzyma, a drzwi się rozsuną, w pierwszej kolejności należy się przywitać. Wystarczą tradycyjne „dzień dobry” lub dyskretne skinienie głową. Następnie wzrokiem szukamy wolnej przestrzeni. Pamiętajcie jednak, że trzeba to robić sprawnie, nikt nie korzysta z windy, bo ma sporo wolnego czasu. Szybkie spojrzenie, odważny krok i prosto do celu. W oczekiwaniu na przyjazd windy warto ogarnąć fryzurę, wyregulować brwi i zarzucić miętówkę.

Winda pusta: wchodzicie jak do siebie. Na lewo łazienka, na prawo kuchnia, telewizorek, pilocik, kapcie. Możecie się nawet podroczyć z oczekującymi na innych piętrach i na chwilę przetrzymać windę nonszalanckim oparciem. Jeśli zrobicie to subtelnie, wasz ruch odbiorą jako żart i na pewno nie będą mieć wam go za złe. Drobny figiel pozwoli zwrócić uwagę na wasze poczucie humoru.

Windą jedzie niezła laska: teraz już wiecie, po co ta fryzura, po co te brwi, po co miętówka.

Podróż

Winda pełna: od razu odpowiadamy: tak, pierdnięcia są w złym guście. Choćby się waliło, paliło, gazy zatrzymujecie w sobie. Na czas jazdy windą wstrzymujecie także odgłosy typu: beknięcia, prychnięcia, charknięcia i z całych sił staracie się nie wydzielać nieprzyjemnych zapachów. W sytuacji, w której właśnie skończyliście wycieńczający trening i jebiecie jak stara skarpeta, kilka schodów więcej nie zrobi Wam różnicy. Ponadto absolutnie niemile widziane są: zamaszysta gestykulacja, głośne rozmowy przez telefon, dowcipy z kategorii „ta winda chyba zaraz się zerwie i wszyscy umrzemy”, kebab. Podróż najlepiej spędzić w pozycji pionowej wyprostowanej rozmowy ograniczając do zwrotów grzecznościowych. Ważne też jest, by przez kilkanaście sekund jazdy zapanować nad mimiką twarzy. W ciasnym i dusznym pomieszczeniu każdy ruch warg, języka, brwi albo powieki wygląda dwuznacznie. A przecież nie chcecie przypadkowo poderwać wąsatego hydraulika z zauważalną nadwagą.

Winda pusta: tyle miejsca tylko dla was to sytuacja tak rzadka (szczególnie w biurowcach), że warto ją uczcić. W tym celu wykorzystajcie lustro. Opcji jest kilka: cytowanie Roberta De Niro z „Taksówkarza”, prężenie muskułów, pajacyk lub „Gorączka Sobotniej Nocy” (wszyscy wiemy, o co chodzi). Nie zatraćcie się jednak. Zawsze trzeba mieć na uwadze dobro wspólne. Na piętnastym piętrze ktoś czeka już pół godziny.

Uwaga, w żadnym wypadku nie bierzcie przykładu z Dawida Wolińskiego.

woliński

Windą jedzie niezła laska: stosujecie te same zasady, które obowiązują przy windzie pełnej, ale z jednym wyjątkiem. W czasie podróży z gorącą łasiczką wszystko zależy od mimiki twarzy.

 Wyjście

Winda pełna: najważniejsza jest czujność. Gdy zauważycie, że winda zbliża się do wybranego przez was piętra, lekko wysuwacie do przodu prawą nogę oraz głowę. To znak dla pasażerów, że wasza podróż zaraz się kończy. Znak należy dać odpowiednio wcześnie, by tłumek zdążył zrobić dla was przejście. Wychodzicie sprawnie i w ciszy, bez niepotrzebnego zamieszania. Pamiętajcie, że drzwi windy zamykają się automatycznie. Przy źle obranym momencie opuszczenia windy może dojść do tragedii albo, co gorsza, do publicznego poniżenia.

Tragedie: złamana ręka, zmiażdżona czaszka, wybity palec, przestawiona rzepka, uszkodzony bark.

Poniżenia: spektakularna gleba, przytrzaśnięta marynarka, zderzenie z zamkniętymi drzwiami, upuszczona siatka z zakupami.

Jeśli z powodu zamyślenia przegapicie swoje piętro, za wszelką cenę nie dajcie tego po sobie poznać. Zachowania takie jak wzdychanie, przeklinanie i uderzanie pięścią w ścianę wzbudzają popłoch wśród pasażerów (w skrajnych przypadkach mogą doprowadzić do wybuchu paniki) i mogą zostać szybko ukrócone. Żegnamy się zwyczajowym „do widzenia” tudzież ponownym skinieniem głowy.

winda

Winda pusta: bylibyście co najmniej nierozsądni, gdybyście nie wyszli sposobem „na króla”. Pierś do przodu, wzrok wzniesiony wysoko w górę, ręce szeroko rozłożone. To znak, że właśnie zakończyliście wygodną i bezstresową podróż, a zebrany przed windą tłum już za chwilę będzie się gniótł przez kilkanaście pięter. Nie jest to być może najbardziej społecznie pożądane zachowanie i raczej, a nawet na pewno, należy je zaliczyć do grona niestosownych, lecz czym byłoby życie bez małych triumfów?

pimps

Stosowne wyjście z windy wygląda następująco: drzwi rozsuwają się automatycznie. Nie pomagacie im ani rozsuwaniem ręcznym, ani kopniakami. Uśmiechacie się subtelnie do przyszłych pasażerów, mijacie ich zgrabnym susem w bok i elegancko spieprzacie zanim skojarzą waszą twarz z osobą, którą właśnie przyłapali na udawaniu Travolty.

Windą jedzie niezła laska: jeśli wszystko rozegracie jak należy, nie wyjdziecie z windy sami.

Komentarze


Tagi: , , , , , , , ,



Back to Top ↑