Jak się nie oświadczać?

Opublikowano Marzec 14, 2014 | przez MB

zaręczyny

Kanye West robiąc szopkę ze swoich oświadczyn Kim Kardashian dał całemu światu przykład jak prosić o rękę wybranki nie należy. Światła reflektorów, setki gapiów, wielki stadion, dziennikarze, szum i splendor, która kobieta na to poleci? Kim musiała czuć się zażenowana. Poza tym tego typu gesty były modne w komediach romantycznych z lat 90. Żeby uniknąć takiej albo innej wpadki przeczytajcie poniższe podpowiedzi. Czasem wiedza na temat tego jak nie zrobić z siebie głupka jest cenniejsza niż 10 sposobów na idealne oświadczyny w „Cosmopolitan”.

Po pierwsze, rezygnujemy z niepotrzebnego przepychu. Blichtr, blask i obfitość są już démodé. Po diamentowych koliach, wyłącznie sztucznych futrach, zagranicznych wycieczkach, luksusowych samochodach i wykwintnych flakonach perfum, które dotychczas podarowałeś swojej partnerce, oświadczyny w podobnym stylu nie będą żadnym zaskoczeniem.

Po drugie, jako że kobieta to z reguły stworzenie płochliwe staramy się unikać dużych skupisk ludzi. Czyli mecz NBA odpada. Jeżeli jednak twardo idziemy w okoliczności sportowe, najlepiej niech będzie to ćwierćfinał Pucharu Polski Anwil Włocławek – Polpak Świecie. Ale tylko w ostateczności, jeżeli dziewczyna faktycznie przepada za przeciętną koszykówką. W innym wypadku lepiej darować sobie piłki i innych spoconych facetów niż ty sam.

Po trzecie, od razu zapomnij o pchaniu pierścionka do deserów, kieliszków i bigosu. Nie zdajesz sobie nawet sprawy jak bardzo taka biżuteria jest ciężkostrawna. Przyszła żona zamiast przed ołtarze wyląduje na intensywnej terapii. A już na pewno nabawi się wrzodów żołądka.

Po czwarte, nie babraj się ani w piasku, ani w śniegu. Nie wypisuj bosą stopą kluczowego pytania ani nie układaj liter z tzw. orłów. To romantyczne, filmowe i zarezerwowane wyłącznie dla kobiet. Kiedy one tak robią, to jest w porząsiu, mega słodkie i rozczulające. Faceci tacy nie są. Nawet przy oświadczynach.

Po piąte, nawet nie myśl o tym, by zrobić to w strugach deszczu. Nie jesteś Arturem Żmijewskim, twoja laska to najprawdopodobniej nie Danuta Stenka, a autorką twojej biografii nie jest Katarzyna Grochola.

Do tej samej kategorii zalicza się potajemny telefon do ulubionego DJ’a radiowego z prośbą o nadanie komunikatu specjalnego. Nie bądź jeleń, zdajesz sobie sprawę z tego, ile takie połączenie kosztuje?

Po szóste, przenigdy nie oświadczaj się w Walentynki ani w urodziny dziewczyny. To w szerszej perspektywie samobójstwo – takiego prezentu nigdy nie przebijesz.

Po siódme, choć może cię korcić, to postaraj się nie spytać swej wybranki o rękę podczas stosunku seksualnego. Dla niektórych zboczeńców uwiedzionych ideą małżeństwa taka perspektywa to wizja idealna. My jednak sugerujemy wstrzemięźliwość i zaczekanie aż oboje spokojnie dojdziecie. Nigdy nie masz pewności jak kobieta zareaguje. Zaskoczenie, nerwowość, zaciśnięcie zębów, zbyt gwałtowne ruchy, atak epilepsji, wścieklizna… Po co psuć tak miły wieczór?

Po ósme, przez SMS’a wyłącznie zrywasz.

Komentarze


Tagi: , , , , , , , , ,



Back to Top ↑