Jak Statham mało nie utonął, a Willis stracił słuch. Słynne sceny, które wcale nie były grane

Opublikowano Styczeń 4, 2016 | przez ZP

wyszło. główna

W światowym kinie niemal wszystko można wygenerować komputerowo, a zapierające dech w piersiach sceny tak naprawdę przeważnie rozgrywają się w zamkniętym pomieszczeniu na tle „green screena”. Nie jest to jednak reguła. Przeczytajcie o ekstremalnych przykładach próby wyduszenia ze sceny realizmu, co często kończyło się poważnymi uszczerbkami na zdrowiu.

TA scena z „Alien” nie była grana

 

To znaczy: oczywiście nie chodzi nam o to, że złapano takiego kosmitę, wpuszczono go i nakręcono dokument. Ale w tej scenie cała załoga, włącznie z aktorami, nie miała pojęcia co się stanie. W scenariuszu napisane było wyłącznie „this thing emerges” i nic więcej, żadnych szczegółów. Nikt nie wiedział jak będzie wyglądać ani że praktycznie wszyscy zostaną zabryzgani prawdziwą świńską krwią.

Jedna z aktorek, Veronica Cartwritght, zemdlała z wrażenia. Inny, Yaphet Kotto, zamknął się w pokoju i przez wiele godzin nie chciał z nikim rozmawiać.

A przecież nawet nie wiedzieli, że H.R. Giger do stworzenia głowy xenomorpha użył prawdziwych ludzkich kości kupionych z Indii, co po latach zdradził Dan O’Bannon, scenarzysta filmu.

Ta laska w „Iluzji” też nie grała – naprawdę mało nie utonęła

 

Iluzja, hitowy film z 2013. W jednej ze scen bohaterka trafia do wypełnionego wodą zbiornika i ma się z niego uwolnić. Wygląda jednak na to, że wszystko idzie nie tak – łańcuchy trzymają mocno, jej starania idą na marne, zaczyna tłuc w szyby by ktoś jej pomógł.

Wszyscy na planie byli pełni podziwu jak aktorka Isla Fisher zagrała tę scenę – sęk jednak w tym, że… wcale nie grała. Łańcuch naprawdę się zaplątał, nie mogła uciec i w zbiorniku spędziła bite trzy minuty nim uratował ją jeden z kaskaderów. „Wszyscy myśleli, że gram wspaniale, tymczasem ja naprawdę tonęłam”.

Jak wywołać płacz u dziecka

Jackie Cooper crying scene

Film, którego nie widzieliście i pewnie nigdy nie zobaczycie: „Skippy” z 1933 roku. W jednej ze scen konieczne było, aby aktor dziecięcy Jackie Cooper się rozpłakał. To wyzwanie trudne nawet dla niektórych doświadczonych aktorów, a mówimy o dziecku – co więc zrobiono?

Reżyser wziął ulubionego psa Jackiego i sfingował jego zastrzelenie. Jackie wył jak bóbr, scena wyszła idealnie, a że mały chłopiec przez godzinę przeżywał histerię, wymiotował i musiano podać mu dragi dla uspokojenia? Oj tam, oj tam.

Ciężarówka ze Stathamem tonie w morzu

 

Jason Statham słynie z tego, że stara się jak może by unikać dublerów, kaskaderów – co się da wykonuje sam. Tak było też w jednej ze scen w „Niezniszczalnych 3”, gdzie prowadził ważącą trzy tony ciężarówkę, a w której wysiadły hamulce wskutek czego wpadła do morza ze Stathamem w środku.

Terry Crews przyznał po czasie, że myślał wówczas: o mój Boże, właśnie zobaczyłem jak ginie Jason. Szczęście w tym, że Statham to profesjonalny nurek i poradził sobie z tą podbramkową sytuacją.

Bruce Willis stracił część słuchu na planie „Szklanej Pułapki”

Cała zabawa z wielką draką w Nakatomi Plaza polega na tym, jak bardzo przesrane ma przez cały film John McClane, a mimo to sobie radzi. Biega boso, cały broczy krwią, a i tak okazuje się najlepszy. Gdyby film portretował rzeczywistość to po prostu wiesz, że facet miałby przed sobą długą kurację, nie tylko w szpitalu, ale i u psychiatry. Prawda jest taka, że Bruce Willis po „Szklanej Pułapce” też już nigdy nie był taki sam.

W pewnej ze scen, gdy zabija terrorystę strzelając przez stolik, dodano wyjątkowe głośne ślepaki dla mocniejszego wrażenia. Niestety były tak mocne, że Bruce stracił dwie trzecie słuchu w lewym uchu. Najwyższa na tamten moment gaża aktorska w historii – pięć milionów dolarów – najwyraźniej wymagała poważnych poświęceń.

Kręcenie „Pasji” naprawdę wymagało pasji

Jim Caviezel

Reżyser Mel Gibson chciał jak najbardziej realistycznie oddać ostatnie dwanaście godzin Chrystusa przed ukrzyżowaniem i bezsprzecznie mu się to udało. Powstał jeden z najkrwawszych filmów w historii kina, dzieło poruszające, choć dla wielu po prostu makabryczne.

Podczas kręcenia postawiono na efekty praktyczne i aktor Jim Caviezel sam przeszedł swoją drogę krzyżową. Przeżył na planie hipotermię, wybito mu bark, miał infekcję płuc, a biczowano go dostatecznie mocno, by została mu długa na ponad dwadzieścia centymetrów szrama na plecach.

Tortury Malcolma McDowella w „Mechanicznej Pomarańczy”

LUDOVICO

„Mechaniczna Pomarańcza” składa się niemal z samych słynnych scen, ale jedną znają wszyscy – nawet ci, którzy filmu nigdy nie widzieli. Widzimy tam głównego bohatera przechodzącego resocjalizację poprzez „ludovico technique”, czyli oglądającego godzinami kolejne niezwykle brutalne sceny w kinie. Pacjent nie może nawet mrugnąć, specjalna machineria go od tego powstrzymuje.

Sęk w tym, że McDowell tę aparaturę z piekła rodem zakładał naprawdę i naprawdę powstrzymywała go ona przed mrugnięciem. Prawdziwy doktor bierze udział w scenie i aplikuje krople do oczu, ale i tak tego dnia McDowell uszkodził sobie źrenicę…

Komentarze


Tagi: , , , , , , ,



Back to Top ↑