Praktyczne porady Wyszło: jak ubrać się na rozmowę o pracę?

Opublikowano Luty 5, 2015 | przez MB

rozmowa o pracę 3

Gdy po tygodniach wyczekiwania wreszcie dostałeś zaproszenie na rozmowę o pracę, nie podniecaj się jak laska promocją w Rossmannie, tylko porządnie się przygotuj. Wiedza – owszem, znajomość firmy – zdecydowanie, dokumenty aplikacyjne – wskazane. Nie zapomnij też o tak istotnym szczególe jakim jest ubiór.

Elegancja

Wbicie się w garnitur, zawiązanie pod szyją krawata i wypastowanie butów wydają się najbardziej oczywiste. Ale… czasy się zmieniły, czasem wypada zerwać z konwenansami i ubrać się odpowiednio do sytuacji. W agencjach reklamowych lub koncertowych tzw. służbowa elegancja nie obowiązuje. Warto wtedy postawić na nieoficjalne granatowe spodnie, koszulę w kratę oraz sportowe, ale zadbane obuwie. Marynarka + t-shirt to też niezły zestaw. W ekstremalnie hipsterskich zakładach pracy (Starbucks, Plan B, redakcja „Vice’a”) nie zaszkodzą zimowa czapeczka oraz okulary w czarnych oprawkach. Starając się o fuchę w punkcie ksero albo w sklepie komputerowym wystarczy, że założysz sweter, który nie jebie potem. Pamiętaj, że z elegancją łatwo jest przesadzić i zrobić z siebie wystylizowanego pajaca (rozmowa o pracę to nie raut po pokazie Macieja Zienia). Najlepiej jest postawić na sprawdzone kolory i na prosty look.

Wygoda

Niezależnie od tego, jaki charakter ma stanowisko, o które się ubiegasz, i jaki dress code obowiązuje w firmie, która zaprosiła cię na rozmowę, musisz być ubrany wygodnie. Spodnie nie mogą ci się wrzynać w jaja, pasek nie może uciskać brzucha a w marynarce nie możesz grzać się jak świnia. Nie znaczy to jednak, że przy wysokich temperaturach istnieje niepisane przyzwolenie na krótkie spodenki i sandały. Ma być wygodnie, ale z klasą. I estetycznie. Jeśli w znaczącym stopniu doskwierają ci niektóre mankamenty twojego ciała, nie eksponuj ich. Dla dobra potencjalnego pracodawcy, jak i swojego. Komfort, komfort i jeszcze raz komfort. Masz się skupić na płynnym odpowiadaniu a nie na tym, czy twoja wyraźna nadwaga rzuca się w oczy. Aha, miej na uwadze też to, że znalazłeś się w sytuacji stresowej. Kolory i desenie górnej części ubioru warto wybrać tak, żeby ewentualne, obrzydliwe jezioraki pod pachami nie odwracały uwagi rozmówcy od twojej twarzy.

Styl

Niejeden fachowiec powie wam, że w modzie najważniejsze są styl i konsekwencja. Na rozmowach kwalifikacyjnych ta zasada się nie sprawdza. Jeśli na co dzień jesteś brudnym metalem, luźnym drechem albo lubisz przebierać się za baby, a ubiegasz się o stanowisko w Ernst & Young, na czas spotkania najlepiej porzuć swój styl. Zerwij łańcuchy, ściągnij kaptur, zedrzyj pończochy. Marynarka to nie koszula Dejaniry. Tatuaże z kolei nie są niewidzialne, więc dziary na przegubach mogą odstraszyć bankowych pierdzieli z działu HR. W barze dla motocyklistów niewątpliwie będą jednak atutem. W sytuacji, w której żywo śledzisz obowiązujące trendy modowe, w trakcie wybierania stylówy na tzw. job interview, pamiętaj, że nie ma nic mniej eleganckiego niż łydka wystająca spod nogawki. Jedynie Tomasz Jacyków poleciałby na coś takiego. Hipsterze, odwiń nogawki, załóż skarpetki. Podczas rozmowy o pracę trzeba być przykładem dobrego gustu i wyczucia a nie jego parodią.

Komentarze


Tagi: , , , , , , , , , , ,



Back to Top ↑