Januszek wpadł na kolejny debilny pomysł

Opublikowano Marzec 21, 2013 | przez Dżordż

palikot

Janusz Palikot widzi w siedzibie swojej partii niepozornego człowieczka, który chce do niej przystąpić.

– Co pana skłoniło do tego ruchu?

– Wróciłem wczoraj do domu z pracy wcześniej niż zwykle. Patrzę, a tam żona na wersalce kotłuje się z sąsiadem, syn daje w żyłę, a córka ćwiczy taniec na rurze. Czekajcie – zawołałem wściekły – teraz to ja wam narobię wstydu.

Tego typu żarty o Palikocie są w Polsce na porządku dziennym. I dobrze: facet zmienia poglądy częściej niż modelka ciuchy na pokazie, więc nie można go traktować poważnie. Szczególnie, że poza ciągłym przepoczwarzaniem się wpada nieustannie na głupawe pomysły. Ostatni z nich: Ruch Palikota chciałby, żeby szesnastolatkowie mogli chodzić do urn wyborczych.

Miałem tyle lat w 1999 roku, więc coś tam jeszcze z tych czasów pamiętam. Choćby to, że wielu moich rówieśników nie miało pojęcia co to antykoncepcja. Wielu nie znało pięciu książek z kanonu literatury, nie widziało dziesięciu poważnych filmów.

Nastoletnim chłopcom głowy zaprzątały tylko dupy i sport. Każdy myślał o tym, żeby wreszcie zakisić patisona i zostać piłkarzem przynajmniej na miarę Andrzeja Juskowiaka.

Dziewczyny z kolei kombinowały, jak wycyganić od tatusia kasę na kolejną sukienkę i co zrobić, żeby Tomek z IIe zwrócił na mnie uwagę.

Generalnie te dzieciaczki politykę miały w dupie. Nie chciały o niej słuchać ani tym bardziej brać w tym zamieszaniu udziału. W tym miejscu podkreślam, że chodziłem do niezłego liceum, a nie do pierwszej lepszej zawodówki.

Cała ta młodzież, elita miasta, była jednak mega niedojrzała. Totalnie niegotowa do tego, by stanąć przy urnie. Dokładnie tak samo, jak była niegotowa do założenia rodziny czy utrzymywania się samemu.

Nie sądzę, żeby przez nieco ponad dekadę dużo się zmieniło. Współczesny 16 latek na pewno nie jest osobą oglądającą regularnie polityczne debaty, z których wyciąga potem dojrzałe wnioski. W XXI wieku dzieciaki wolą siedzieć na kwejkach, demotywatorach, fejsach niż słuchać lamusów w garniakach. I nie ma się im co specjalnie dziwić, takie prawo młodego wieku.

Palikot zapewne o tym wie – jest przebiegły, ale nie głupi. Zakładam jednak, że w jakiejś nędznej sondażynie, za którymi gania bardziej niż za nowym kolorowymi marynarkami, wyszło mu, iż x nastolatków zagłosowałoby na jego ruch. I dlatego, jako niewolnik statystyk, człowiek uzależniony od nich bardziej niż Stonesi od koki, wychodzi z tą debilną propozycją.

Co dalej, drogi Januszu? Zawnioskujesz o prawo jazdy dla dwunastolatków? O legalne posiadanie broni dla chorych psychicznie? Człowieku, ochłoń. Wyluzuj. Zapal jointa, pobaw się wibratorem, którym z taką radością wymachiwałeś kiedyś publicznie, kup sobie nowe, turkusowe spodnie. Rób cokolwiek, ale od polityki trzymaj się jak najdalej.

 

 

 

 

 

Komentarze


Tagi: , , ,



Back to Top ↑