Jeśli jazz, to tylko we Wrocławiu. Vertigo – nowy klub z muzyką na żywo

Opublikowano Luty 20, 2015 | przez MB

LGI1410

Nie od dziś wiadomo, że na kulturalnej mapie Polski Wrocław jest stolicą jazzu. Duże festiwale, wielu wspaniałych muzyków, słynna Rura. Teraz bogatą tradycję będzie podtrzymywał niedawno otwarty klub Vertigo.

W czasach, w których bananowe dzieci bawią się przy electro, hipsterzy na wielkich festiwalach, a studenci przy disco polo, decyzja o otwarciu klubu jazzowego z muzyką na żywo jest nie lada odwagą. Choć Chick Corea twierdzi, że jazz nie skończy się nigdy, to trudno oprzeć się wrażeniu, że obecnie ten gatunek jest tak elitarny, jak nigdy wcześniej. Nawet we Wrocławiu, który przecież z jazzu słynie.

Jazz nad Odrą oraz festiwal Jazztopad to jedne z najgłośniejszych imprez w kraju, które co roku przyciągają największe światowe gwiazdy i całkiem sporą publiczność. Można powiedzieć, że na przestrzeni lat stały się prestiżowe. Podobnie było z Rurą, klubem, który w latach swojej świetności (80. XX wieku) nie miał sobie równych. Razem z warszawskim Akwarium stanowił mekkę miłośników jazzu.

Ciężko spodziewać się, że Vertigo (mieści się przy ul. Oławskiej) powtórzy ten sukces, bo i czasy nie te same. Mimo wszystko duch w mieście pozostał i nadal są pasjonaci, którzy pragną słuchać dobrej muzyki. Właściciele lokalu mają nadzieję, że zawróci on wrocławianom w głowie (vertigo to po angielsku zawrót głowy). Ma stać się stałym miejscem spotkań fanów jazzu, muzyków, dziennikarzy i melomanów. Choć klub został otwarty we Wrocławiu, ambicje ma jak najbardziej krajowe i celuje w rozpoznawalność i wyrobienie sobie marki na terenie całej Polski. Klub jazzowy to w końcu luksus, a środowisko jest na tyle wąskie, że o rozgłos pocztą pantoflową (czyt. facebookową) nie będzie trudno.

Lokal został przystosowany do tego, by w jednym czasie pomieścić aż 200 osób. Właściciele Vertigo dzień w dzień będą starali się je przyciągnąć koncertami live. Na otwarciu zaprezentowała się chociażby wybitna wokalistka Monika Borzym. Sporymi atutami miejsca są: wyborne nagłośnienie dostosowane specjalnie do jazzowych wydarzeń na żywo oraz przepiękny fortepian Yamaha C2, który jest sercem Vertigo.

Jeśli nowy klub jazzowy faktycznie miał gdzieś powstać, to dobrze, że powstał we Wrocławiu. W miejscu z muzycznymi tradycjami. Choć wielu sympatyków już teraz próbuje doszukiwać się podobieństw z legendarną Rurą, to lepiej odłożyć te porównania na bok, bo Vertigo otwiera zupełnie nowy rozdział. Szczególnie, że Rura wkrótce ma powrócić do życia. Wówczas stolica Dolnego Śląska jako scena dla jazzu nie będzie miała sobie równych w kraju.

Odwiedzamy, słuchamy i kibicujemy. Mamy nadzieję, że w epoce bananowych dzieci, hipsterów i studentów o prymitywnym guście, Vertigo na trwałe zapisze się jako wartościowe i oblegane miejsce koncertowe.

LGI1440

 

LGI1399

Komentarze


Tagi: , , , , , , , , , ,



Back to Top ↑