Kebab, goła klata i baluj na wariata – zobaczcie wideo z Imprezy Ostatecznej!

Opublikowano Luty 26, 2014 | przez ZP

katowice

Zdradzę wam, że zaliczyłem w życiu kilka naprawdę grubych imprez. Balowałem z bogatymi biznesmanami i ich dziwkami w stołecznym Platinium. Piłem z piłkarzami i ślicznotkami, które przyprowadzili ze sobą w Operze. Tańczyłem ze znajomymi muzykami i aktorkami w Delicie oraz Enklawie.

Czasem zdarzały się też oczywiście imprezy mniej ekskluzywne, jak klasyczny wypad na studentki do Hybryd czy Proximy. Zamiast drogich drinków piło się wówczas rozwodnione piwo. Zamiast elegancko ubranych dziewczyn, człowieka otaczały 20-latki w jeansach po mamie. Kilka razy, wstyd się przyznać, zdarzyło mi się też trafić do typowej, dresiarskiej miejscówy, pełnej dziuń w białych kozaczkach i innych takich.

Piszę o tym wszystkim nie bez powodu – do dziś uważałem się za człowieka, który przeżył każdy możliwy rodzaj zabawy. I widział na nich wszystko: do seksu na środku parkietu, po obrzygiwanie zszokowanego barmana przez pijane laski.

Byłem jednak w błędzie. Życie po raz kolejny nauczyło mnie pokory. Pokazało, że mimo iż chadzam na melanże od bez mała 13 lat, to jednak nie dane było mi uczestniczyć w Imprezie Ostatecznej. Jedynej w swoim rodzaju. Prawdopodobnie najlepszej w historii. Nawet ten słynny, lansujący się od jakiegoś czasu w TV Lord Somersby nie organizował aż tak dzikich spędów. Zresztą co tam on! Takiego bajo-bongo to nie widzieli nawet pojebani artyści z przeszłości, trzęsący Nowym Jorkiem w latach 70.

Znacie tekst „dziwki, koks, tajski boks”? Od dziś jest passe. Od teraz imprezowiczów obowiązuje nowe powiedzonko: „Kebab, goła klata i baluj na wariata!”

Komentarze


Tagi: , , , ,



Back to Top ↑