„Kick Ass” dzieje się naprawdę! Superbohater z powołania

Opublikowano Listopad 10, 2015 | przez MB

Opiekuńcza Tarcza

Gotham miało Batmana, Hell’s Kitchen Daredevila, Beaverton w stanie Oregon ma Opiekuńczą Tarczę.

Pod jego postacią kryje się superbohater z krwi i kości. Co prawda ten superbohater bardziej niż Spider Mana lub Thora przypomina Amerykanina z nadwagą przebranego za chodzącą reklamę Halloween, ale w tym co robi nie ma żadnej beki. Jego historia to niemal kopia wydarzeń z życia komiksowego Dave’a Lizewskiego, czyli znanego przede wszystkim z dwóch części filmu Kick Assa.

Opiekuńcza Tarcza prowadzi podwójne życie. W dzień chodzi do normalnej, przeciętnej pracy i niczym nie wyróżnia się z tłumu. W nocy zaś przemienia się w mrocznego rycerza i dzielnie patroluje ulice rodzinnego miasta, by raz na zawsze zlikwidować czające się na nich zło i występek. Swoją misję traktuje bardzo poważnie i tak samo chce być odbierany przez mieszkańców Beaverton i przede wszystkim przez potencjalnych bandziorów. Forma, jaką przyjął by strzec swojej miejscowości, wydaje się być może zbyt groteskowa, ale stoi za nią prawdziwe i godne podziwu poczucie obywatelskiego obowiązku.

Opiekuńcza Tarcza 2

Co więcej, człowiek, który kryje się pod maską, ma pełne predyspozycje do tego, by zapewnić bezpieczeństwo obywatelom małej amerykańskiej miejscowości. Jego tożsamość nie jest powszechnie znana, za to przeszłość już tak. Jest to dobrze wyszkolony i przyzwyczajony do interweniowania w trudnych warunkach były żołnierz amerykańskiej armii. Doskonale zatem wie, jak przygotować się na akcję. W skład jego ekwipunku wchodzą m.in. policyjna pałka, paralizator, gaz pieprzowy, kamera oraz oczywiście tarcza. Kostium z kolei to w dużej mierze profesjonalne ochraniacze sportowe. Kombinezon obowiązkowo obcisły, majtki zakładane tradycyjnie na spodnie.

Choć może się wydawać, że Opiekuńcza Tarcza (po angielsku Guardian Shield) traktowany jest bardziej jak lokalna maskotka niż autentyczny wybawiciel, superbohaterowi z powołania przyszło już nie raz i nie dwa stawać w obronie słabszych i poszkodowanych. Na swojej drodze nie spotkał jeszcze co prawda superzłoczyńcy, ale wielokrotnie przeganiał za to złodziei torebek i awanturujących się pijaków, ułatwiał  starszym osobom bezpieczny powrót do domu, uspokajał drobne zamieszki. W kontekście czynienia dobra i pomocy innym, to i tak już bardzo wiele.

Tarcza nie jest czytającym za dużo komiksów czubkiem, któremu wydaje się, że uratuje świat przed zagładą. To zwykły koleś, któremu na sercu leży dobro współmieszkańców Beaverton. Podczas patrolu nie szuka na siłę okazji do wykazania się i popisowego ocalenia komuś życia. Chce być jedynie symbolem pewnych wymierających wartości oraz inspiracją dla mieszkańców. A przy okazji okazuje się, że dzięki jego obecności na ulicach, ludzie w okolicy naprawdę czują się bezpieczniej.

Przydałoby się więcej takich superbohaterów.

Komentarze


Tagi: , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,



Back to Top ↑