Kiedyś mówiło się, że ludzie są żądni krwi, dzisiaj są żądni gówna. Pare słów o Pakolu.

Opublikowano Czerwiec 26, 2013 | przez Pato

pakol smiec

Zobaczyłem to po raz pierwszy i pomyślałem: kurwa, za co dno. Patrzyłem, jak kolejni ludzie zapychają tym facebookową tablicę i zastanawiałem się: jak to możliwe, czy to naprawdę ich śmieszy? Teraz, gdy znowu ktoś mi o tym przypomniał, pomyślałem, że czas bić na alarm. Pakol TV to najgorsza rzecz, jaką widziałem w Internecie od kilku dobrych tygodni.

Nie wiem – może są ludzie, których to bawi. Może niektórzy potrzebują właśnie takiego poczucia humoru. Może, ale dla mnie z humorem nie ma to nic wspólnego. To zwykłe chamstwo. Mentalne dno. Łysy chłopaczek z dwucyfrowym IQ, który chodzi po ulicach i zadaje ludziom idiotyczne pytania, jest zwykłym prostakiem. „Budzisz się z chujem w dupie, co robisz?”… To takie śmieszne, naprawdę? Litości.

 

Żeby nie było – od kiedy pamiętam bawiły mnie uliczne sondy. Lubię absurd, nieprzewidywalność, publiczne wygłupianie się… Lubię, ale  tylko wtedy, gdy robione jest to w jakichś sensownych granicach.

Potrafią to robić goście z Pyta.pl, kapitalne pomysły swego czasu mieli Kędzior z Wieśniakiem w 4fun TV. Robili z siebie idiotów, ale każdy zdrowy psychicznie człowiek potrafił rozróżnić, że w rzeczywistości idiotami nie są. Mieli pomysł, ripostę i głębszą świadomość tego, co robią. Pakol nie ma niczego. Jest gównem porównywanym do czekolady, o którym kiedyś wspominał Tomek Hajto. Burakiem, nastawiającym się na bezkompromisowość i sprowadzającym rozmówcę do poziomu bruku. Pyta dziewczyny z Białej Podlaskiej, kiedy straciły dziewictwo, czy robiły w toalecie loda – niech jeszcze spyta, czy postawią przed kamerą klocka.

Jeszcze raz powtórzę – absurd, ironia, robienie sobie jaj na ulicy – tak, ale prostactwo i miałkość – nie, nie i jeszcze raz nie.

To mój prywatny sprzeciw. Wołanie na puszczy. Nie tylko przeciwko Pakolowi. Ogólnie przeciwko głupocie i prymitywizmowi. Przyjmowaniu papki i podawaniu jej dalej. Przeciwko zachwycaniu się chłopakiem spod trzepaka, którego mottem stało się: byle ostrzej i byle głupiej. To wszystko zmierza w kierunku fekaliów. Bombarduję ludzi głupotą, za chwilę zacznę obrzucać ich czymś gorszym. Przecież o to w tym wszystkim chodzi. Kiedyś mówiło się, że ludzie są żądni krwi, dzisiaj są żądni gówna.

Cwaniak z Poznania oczywiście może powiedzieć, że robi to, czego chcą ludzie. Że to ludzie są debilami. I wiecie co? Niestety będzie miał rację. Sami napędzamy ten chory kołowrotek dając się wodzić za nos gościowi, który w życiu nie przeczytał niczego poza „Księgą Dżungli”. Sami chcemy te debilizmy oglądać. Dlatego raz na jakiś czas trzeba takich frajerów piętnować.

Pakol, odłóż majka. Wracaj pod trzepak.

Komentarze


Tagi: , , , ,



Back to Top ↑