Kłamliwa celebrytka idzie siedzieć. Oby więzienie nauczyło ją pokory

Opublikowano Maj 9, 2013 | przez ZP

lauryn-hill-orange-hat-big1

Kończą się czasy mieszkania w wyczesanej rezydencji i codziennego kupowania wypasionych gadżetów. Teraz pora na zaprzyjaźnienie się z małym pokoikiem, w którym zapach niekoniecznie musi być podobny do tego, jaki wydobywa się z lawendowego odświeżacza. Lauryn Hill idzie siedzieć. Co prawda tylko na trzy miesiące, ale umówmy się – dla tak wygLANSowanej cizi to kupa czasu.

Mała zagadka: za co Amerykanka trafi do pierdla? Patrząc na nią i bandę ujaranych ziomów, z którymi zawsze się bujała, obstawiałbym na waszym miejscu nadużywanie towaru. Albo pijaństwo i awanturowanie się w miejscu publicznym.

Byłoby to jednak, jak to się zwykło mawiać, niecelne trafienie.

Oto Lauryn nagrabiła sobie z innego powodu, dokładnie tego samego, który sprawił, że za kratkami skończył słynny Al Capone.

Nie, nie chodzi tu o morderstwa ani liderowanie mafii. Kultowy gangster dostał wyrok za niezapłacone podatki.

Hill nie buliła fiskusowi przez kilka ładnych lat. W tym czasie jej dług urósł do wysokości około miliona dolarów.

Dlaczego gwiazda nie płaciła? Jej tłumaczenie przed wymiarem sprawiedliwości to był prawdziwy hit:

Gdybym to robiła, nie byłabym w stanie utrzymać szóstki dzieci.

No kurwa jego mać. Czy od jarania zioła wypaliło jej mózg i uznała, że sędzia to idiota?

Hill utrzymuje się na światowym topie muzycznym prawie od dwóch dekad, sprzedała od groma płyt, dała setki wielkich koncertów i naprawdę po tym wszystkim sądziła, że ktoś przyjmie tak gównianą wymówkę?

Tym gadaniem głupot chyba tylko poddenerwowała sąd, który przyjebał jej karę więzienia.

Kiedy biedna Lauryn o tym usłyszała, uderzyła w patetyczny ton: w specjalnym oświadczeniu, wydanym już po wyroku, porównała swoje życie do życia czarnoskórych przodków, którzy byli „ciemiężeni przez system”.

Milionerka odnosząca się do ludzi, którzy czasem umierali z głodu. Co za bezczelność.

Mam szczerą nadzieję, że w pace Hill nie będzie się cieszyć żadnymi przywilejami. Więcej: liczę, że jak już zamknie się za nią więzienna brama, pod którą odprowadzą ją wygłodniali sensacji fotoreporterzy, to Lauryn pozna smak prawdziwego życia w odosobnieniu. Pomyje podłogi, powykonuje inne, cięższe prace fizyczne, padnie ofiarą kpin wielu osadzonych.

To wszystko jej się należy. Za nieuczciwość i granie na niskich instynktach. Zdecydowanie wolałem Hill, kiedy grała fajną muzę z The Fugees.

Komentarze


Tagi: , , ,



Back to Top ↑