Kobiety narzekają na mężczyzn. Mężczyźni sami są sobie winni

Opublikowano Sierpień 16, 2013 | przez MB

facio

Prawdziwych mężczyzn już nie ma, same świnie i prostaki, nie szanują kobiet, piją, palą i chodzą na dziwki. Nie mają zainteresowań, lenią się i grają w gry. Niektórzy wyglądają jak baby. Nie mają klasy, wyczucia i stylu. Wszyscy są tacy sami.

Kobiety nie przebierają w środkach, by jak najdokładniej opisać to, jak bardzo mężczyźni ich drażnią i jak bardzo zachodzą im za skórę. Niektórzy z nas mogą się na to zżymać i czuć pokrzywdzeni, jednak spójrzmy prawdzie w oczy, w dużej mierze sami jesteśmy sobie winni. Wystarczy przejść się ulicą albo wejść do pierwszego lepszego klubu, by przekonać się, że laski rzeczywiście mogą czuć niechęć do męskiej płci.

mike

Nie umiemy podrywać, jesteśmy zbyt nachalni, tandetni, wulgarni, żyjemy w głębokim przekonaniu, że żadna dziewczyna nam się nie oprze. Jesteśmy dumni i zadufani. Murem bronimy absurdalnego męskiego kodeksu i zgrywamy samców alfa.

Ubieramy się niechlujnie, nosimy wąsy i skarpety do sandałów. Nie dbamy o tężyznę fizyczną, obnosimy się z gołymi, a zarazem cherlawymi klatkami piersiowymi, nadmiernie się pocimy i dużo przeklinamy. Operujemy przaśnym poczuciem humoru. Bawią nas pierdy, kupy, wymiociny i beknięcia.

Jednocześnie zanadto „kobieciejemy”, podczas gdy kobietom daleko do maskulinizacji (nie licząc jamajskich biegaczek). Obok nieokrzesanych fanów piłki nożnej występujemy pod postacią wysuszonych hipsterów pożyczających ubrania od koleżanek (o tym typie mężczyzn pisałem już w tekście „Miękkie faje, chuchra, hipsterzy. Co się stało z facetami?”). Nic więc dziwnego, że panie coraz mniej liczą na nasze wsparcie, nawet to fizyczne.

Ciężko też liczyć na tzw. wiecznych chłopców. Bez poczucia odpowiedzialności, większych ambicji i emocjonalnej dojrzałości. Na początku intrygujące lekkoduchy, z czasem mutujące w rozleniwionych i wiecznie narzekających bezrobotnych.

Nie chcemy być szarmanccy, nie zależy nam na dobrych manierach. Nie odsuwamy krzeseł, nie pomagamy w zakładaniu płaszcza,  nie oferujemy pomocy. Staliśmy się wygodniccy, nie odczuwamy potrzeby starania się.

Nie ma się co oburzać, nie ma co krzyczeć, panowie. Coraz mniej z nas pożytku. Przypuszczam, że gdyby nie seks i prokreacja, kobiety w ogóle zrezygnowałyby z naszych usług.

pigs

Komentarze


Tagi: , , , , , ,



Back to Top ↑