Kobiety płacą, by przeżyć to, co bohaterka „50 twarzy Greya”

Opublikowano Luty 16, 2015 | przez MB

grey

Kobiety zazdroszczą bohaterce „50 twarzy Greya”. Tak bardzo, że są w stanie zapłacić ponad dwanaście tysięcy dolarów, żeby przeżyć to samo co ona!

W Los Angeles i w Nowym Jorku działa usługa „The Fifty Shades of Grey Experience”. Została wymyślona specjalnie dla pań, które skrycie marzą o tym, by choć na chwilę wcielić się w Anastasię Steele. Dzięki niej mogą nią być przez całe dwa dni.

Ten czas spędzą w towarzystwie Christiana Greya, którego same sobie wybiorą spośród kilku dostępnych typów (od razu musimy Was rozczarować, Drogie Panie, Jamiego Dornana nie ma w zestawie). Każdy z nich to doświadczony i zaprawiony w bojach dominant, który do perfekcji opanował wytrawną sztukę posługiwania się seksualnymi zabawkami i narzędziami BDSM. Kobieta korzystająca z usługi staje się jego niewolnicą. Wcześniej jednak, wzorem książki, musi podpisać specjalnie przygotowaną umowę, w której zawarte są wszystkie szczegóły dotyczące spotkania z Greyem. (Nikomu chyba nie trzeba przypominać, na jakie rzeczy Anastasia się godziła? Jasne, że nie trzeba, bo do kin właśnie wszedł film).

„The Fifty Shades of Grey Experience” obejmuje wszystkie elementy, których czytelniczka może się spodziewać po randce z tytułową postacią. Jest romantyczna kolacja, są piękne stroje, luksusowe pokoje, jest nawet ekscytujący lot helikopterem. Blichtr i przepych, które wprost zwalają z nóg. Najważniejszym punktem programu jest oczywiście Czerwony Pokój Bólu wzorowany na tym, o którym można przeczytać u E.L. James. Dopiero wtedy kobieta naprawdę czuje się zwalona z nóg.

Za taką przyjemność trzeba zapłacić dokładnie 12 379 dolarów. W cenie dwa dni luksusu i wyuzdanego seksu ze zwyrolem. Prawie darmo.

Twórcy pomysłu trafili na żyłę złota. Gdyby któraś z Was, Drogie Panie, chciała zapisać się na „wizytę” u „doktora” Greya, musi to zrobić już z dwumiesięcznym wyprzedzeniem. Popyt jest ogromny. Choć powinno to szokować, wariactwo na punkcie książki (i filmu) skutecznie utwierdziło nas w przekonaniu, że laski jednak oszalały i nigdy już nie będą takie same.

Do Was, Panowie, z kolei mamy taką uwagę: zastanówcie się dwa razy, gdy następnym razem Wasza partnerka powie, że jedzie na weekend do mamusi.

Komentarze


Tagi: , , , , , , , ,



Back to Top ↑