Kolejny koncern przestraszył się Strażników Pokoju

Opublikowano Grudzień 21, 2014 | przez MB

pjongjang okladka

Strażnicy Pokoju dopięli swego, premiera „Wywiadu ze Słońcem Narodu” została odwołana. Okazuje się jednak, że działalność tej hakerskiej grupy przestraszyła nie tylko firmę Sony.

Kanadyjski rysownik Guy Delisle w 2001 roku spędził dwa miesiące w Korei Północnej. Na podstawie swoich doświadczeń stworzył komiks „Pjongjang”, opowiadający o terrorze i nonsensach panujących w tym kraju. Zeszyt pełen trafnych obserwacji zestawionych z ciekawym poczuciem humoru autora wywarł wielkie wrażenie na czytelnikach, wśród których znaleźli się także producenci filmowi. Firma New Regency przygotowywała się do ekranizacji komiksu i z dostępnych informacji można wywnioskować, że miała to być produkcja na dużą skalę. Odważna i wierna oryginałowi. Pierwsze zdjęcia planowano na marzec 2015 roku. Film miał powstawać w Serbii. Po atakach i szantażach Strażników Pokoju amerykański koncern filmowy zrezygnował z tego pomysłu. To również zasługa firmy Fox, która wycofała się z dystrybucji kontrowersyjnej produkcji.

Przemysł kinematograficzny ma czego żałować. Za reżyserię miał odpowiadać Gore Verbinski, za którym stoją „Mexican”, „The Ring”, „Piraci z Karaibów”, a także znakomita animacja „Rango”. Do głównej roli przymierzany był z kolei Steve Carell, znany z serialu „Biuro”, „40-letniego prawiczka”, „Evana Wszechmogącego” a ostatnio chociażby z „Niewiarygodnego Burta Wonderstone’a”, w którym zagrał u boku Jima Carreya. Wybór tego aktora z pewnością nie był przypadkowy. Świadczy o humorystycznym wymiarze, jaki, mimo swojej poważnej tematyki, przyjął komiks Delisle’a.

Rezygnacja z ekranizacji „Pjongjang” dotknęła bezpośrednio jego autora, który wydał oficjalne oświadczenie na swojej stronie internetowej. Pisze w nim, że czuje żal do wielkiej korporacji, która bardzo łatwo poddała się internetowym przestępcom z Korei Północnej i zrobiła to zupełnie profilaktycznie chcąc uniknąć podobnego skandalu, który spotkał Sony. Jednocześnie przytacza historię związaną z wydaniem zeszytu. Studio animacji, które zleciło Delisle’owi stworzenie „Pjongjang”, ostatecznie odmówiło jego wydania zasłaniając się klauzulą poufności i oświadczyło, że rysownikowi nie wolno mówić o jego pobycie w Korei Północnej. W istocie przestraszyło się potencjalnych kontrowersji związanych z wydaniem książki. Większą odwagą wykazało wydawnictwo L’Association, które uznała komiks za ważny, a jego wydanie za konieczne. Szefowie byli gotowi nawet na walkę sądową, do której ostatecznie nie doszło. Tak jak nie dojdzie do kinowej premiery „Pjongjang”…

Strażnicy Pokoju zasiali spory ferment i być może jeszcze wiele projektów nie ujrzy przez nich światła dziennego. Czy w sytuacji, w której grupa hakerów straszy bezpośrednimi atakami na kina wyświetlające niekomfortowe filmy, można obwiniać producentów i wydawców? Doświadczenie niedawnej historii świata pokazuje, że terroryści swoje groźby spełniają. Czy można ich przechytrzyć? Prawdopodobnie tak, wpuszczając filmy do sieci. Po odwołaniu premiery „Wywiadu ze Słońcem Narodu” internauci jedyną nadzieję na obejrzenie produkcji Jamesa Franco i Setha Rogena upatrują w nieśmiertelnym The Pirate Bay. Szkoda, że podobna sytuacja nigdy nie będzie dotyczyć „Pjongjang”.

Komentarze


Tagi: , , , , ,



Back to Top ↑