Koniec czerwca to moment, w którym studentki rozpoczynają polowanie

Opublikowano Czerwiec 23, 2014 | przez ZP

bar

Sytuacja wyglądała tak: kolega pił ze znajomym w osiedlowym barze. Raczej nie było to miejsce, po którym kręcą się kandydatki na miss Polski, dlatego panowie nie spodziewali się, że spotkają ich tej nocy jakiekolwiek inne rozkosze poza wlewaniem w siebie procentów. Błąd. Koledze udało się skończyć wieczór uprawiając seks – z kimś a nie ze sobą!

Panowie siedzieli sobie przy piwku, rozmawiali, powoli mieli zamiar zawijać do swoich mieszkań, aż tu nagle rytm tego leniwego wieczoru zdecydowanie przyspieszył. W przybytku pojawiło się bowiem kilka dziewczyn. Młodych, roześmianych, szczęśliwych. A w dodatku podchmielonych i ujaranych.

Panienki były radosne, ponieważ zakończyły sesję. Udanie. Z tej okazji wyszły do miasta świętować. Nie chciały jednak kończyć wieczoru na tańcach, nie, raczej miały ochotę, żeby to ktoś płci męskiej… skończył przy nich.

– Naprawdę nie musiałem się wysilać, żeby ją wyrwać. Dziewczyna po prostu miała ochotę zaszaleć – przyznaje kolega, który raczej nie wygląda jak młody Belmondo.

Słucham tej historii i tak sobie myślę, że druga połowa czerwca to jest piękny czas dla nas, szaraków. Ładna pogoda plus koniec sesji to dwa czynniki, które każą młodym dziewczętom ruszać na polowanie. A kiedy trochę sobie popiją, „myśliwa” szybko staje się „zwierzyną”. Taką trochę oryginalną, która… chce być złapana. Przez kogokolwiek, wygląd ani intelekt nie ma tu decydującego znaczenia. Liczy się zabawa.

Dlatego panowie – miejcie oczy i uszy otwarte. Okazja może czaić się za każdym rogiem, zupełnie jak w Saturnie. Przystanek autobusowy, osiedlowa speluna, Real – w tych wszystkich miejscach macie w najbliższych dniach szanse na podryw. Nie szukajcie jej jednak zbyt nachalnie. Wiadomo jak to w życiu jest – jak człowiek za czymś za bardzo biega, ciężko mu to zdobyć. Jak w końcu oleje temat, sukces przychodzi sam.

Komentarze


Tagi: , , , ,



Back to Top ↑