Kredyt na sztuczne cycki zawsze na propsie!

Opublikowano Październik 2, 2014 | przez ZP

piersi

Laski miewają czasem dziwaczne pomysły. Noszą w torebkach po mieście małe pieski, zasłaniają na plaży zgrabne tyłki ręcznikiem, przychodzą do klubów w trampkach zamiast szpilek. Cóż, zdarza się. Trzeba jednak oddać dziewczynom, że raz na jakiś czas do głowy przychodzą im też koncepty genialne, które zachwycają mężczyzn.

Ostatnimi czasy zauważyłem u swoich koleżanek nową modę. Modę, która – nie ma co ukrywać – podoba mi się równie mocno co młoda Monika Bellucci. Oto dziewczyny zaczęły… zaciągać na potęgę kredyty. Za otrzymaną kasę nie kupują jednak wypasionych mieszkań, szpilek Louboutina czy też ekskluzywnych wakacji na Dominikanie. Nie, laski inwestują w siebie, a dokładniej w… cycki. Duże. Jędrne. Silikonowe.

Piję kawkę z koleżanką numer 1. Coś nie zgadza mi się w jej wyglądzie – piersi są dużo większe niż zazwyczaj, widać to wyraźnie przez cienką bluzkę. Nie jestem dyplomatą, z reguły mówię to co myślę, więc pytam z grubej rury:

– Strzeliłaś sobie sztuczne bimbałki?

– Yyy, no tak, jakiś czas temu. Fajne?

– Jasne!

Sytuacja powtarza się z dwoma kolejnymi znajomymi, które nagle z desek przemieniły się w supertorpedy. Zagajam skąd wzięły kasę na tę modyfikację, czy może od potencjalnego sponsora? Gorąco zaprzeczają i mówią szczerze:

– Kredyt, inwestycja w siebie.

Numer 1 tłumaczyła dokładnie to samo. W pierwszej chwili uznałem, że dziewczyny oszalały. Świat ledwo co wyszedł z kryzysu, grozi nam poważny globalny konflikt, a one owszem, inwestują w pociski, ale chyba jednak mało obronne.

Kiedy jednak zastanowiłem się dłużej nad ich decyzją, postanowiłem jej przyklasnąć. Przejście z miseczek A/B na solidne D ma w sumie dla kobiety wiele plusów:

a) interesuje się nią spore grono facetów, inaczej niż wtedy kiedy była „z przodu plecy, z tyłu plecy, pan Bóg stworzył ją dla hecy”

b) dzięki temu zyskuje pewność siebie, przekładającą się nie tylko na życie prywatne, ale i zawodowe

c) zawsze to miło oglądać się w lustrze po prysznicu z myślą, że nie ma się klatki piersiowej 17-letniego onanisty-anorektyka

d) kredyt zazwyczaj oscyluje w okolicach 10 tys. złotych. Przy dobrym oprocentowaniu i rozłożeniu na odpowiednią liczbę rat, miesięczna suma jaką trzeba spłacać wcale nie jest jakaś oszałamiająca

Jeśli ten tekst czytają dziewczyny, które jeszcze wahają się czy iść pod nóż, odpowiadamy: tak, zróbcie to. Warto, tak przynajmniej twierdzi każda z moich znajomych, która poszła w silikon. Wszystkie mówią, że na początku bały się, czy nie będę cierpieć podczas zabiegu i po nim, ale ostatecznie okazało się, że strach ma wielkie oczy. No a one teraz mają wielkie biusty!

Jeżeli natomiast jesteś facetem, który ma wokół siebie armię desek, pokaż im ten artykuł. Być może zainspiruje on znajome do zmian, które sprawią, że twoje życie będzie jeszcze fajniejsze.

Komentarze


Tagi: , , ,



Back to Top ↑