Królowa Elżbieta rusza w miasto

Opublikowano Lipiec 6, 2015 | przez lucky bastard

11421517_1453389071649046_1730204704_n

8 maja 1945 roku.  VE Day. Dzień podpisania pokoju kończącego II wojnę światową. Winston Churchill informuje rodaków, że najwyższa pora świętować. Anglicy tłumnie wylegają na ulice, Trafalgar Square zamienia się w huczną paradę zwycięstwa. Kto nie chciałby wziąć w niej udziału?

Tylko dla rodziny królewskiej ten dzień wygląda inaczej. Lunch z ambasadorem Francji, przyjęcie polskiej delegacji, jedno, drugie, piąte oficjalne spotkanie. Uśmiechy, pokłony. Kolejne godziny „więzienia” za murami Pałacu Buckingham. Więzienia, które akurat w ten wieczór bardzo chcą opuścić księżniczki – Małgorzata i starsza, następczyni tronu Elżbieta.

Od piątku możecie oglądać w kinach „Randkę z królową”. Filmową historię, do której punkt wyjścia miał dać rzekomo prawdziwy incydent z życia królowej Elżbiety II, wówczas jeszcze niepełnoletniej księżniczki. Jeśli widzieliście „Jak zostać królem”, produkcję odkrywającą dworskie sekrety jąkającego się króla Jerzego VI, który nie potrafi przemawiać do ludu, to informujemy, że tu dostajecie nieco podobną, tyle że żeńską opowieść.

I o ile nie potrzebujecie spektakularnych efektów, fajerwerków w 3D albo zawikłanych intryg i ciężkiej, psychologicznej rąbanki, tylko po prostu chwili oddechu i kinowego relaksu, ten film jest naprawdę dobrą propozycją. Przyjemną, lekką, świetnie zagraną, z dobrą muzyką. W sam raz, żeby zabrać dziewczynę, żonę, a nawet mamę.  Każdy to kupi.

„Randka z królową” to zgrabna obyczajowa opowieść, łącząca  różne wątki. Te poważne i pouczające – ukazujące atmosferę święta po zakończeniu II wojny światowej, życie rodziny królewskiej, która musi godzić się z faktem, że ciągle wciela się w sztuczne role. Czy chce tego czy nie, wciąż musi je odgrywać i postępować tak, jak wypada. Ale mamy tu też historie znacznie luźniejsze, stanowiące sedno tego filmu.

Księżniczki w majową noc wymykają się z oficjalnego przyjęcia w hotelu Ritz, po czym gubią się w tłumie. Elżbieta – starsza i bardziej odpowiedzialna, i Małgorzata, która zupełnie nie zna życia za murami pałacu, za to bardzo chce go spróbować. Z powrotem mają być punktualnie o pierwszej, ale sytuacja oczywiście mocno się komplikuje.

W rolę królowej wciela się Emily Watson, króla – Rupert Everett, ale najważniejsza są bardzo dobrze zagrane role księżniczek (Sarah Gadon i  Bel Powley) oraz młodego lotnika Jacka (Jack Reynor). Twórcy skutecznie oddają klimat epoki i ówczesnej Anglii. Wystawnych lokali dla bogaczy, tradycyjnych pubów, nawet domów schadzek, w których pali się opium. Na moment pozwalają nam spojrzeć na świat nie oczami poważnej królowej Wielkiej Brytanii z dynastii Windsorów (co też, przyznajcie, mogłoby być ciekawe), ale młodej Lizzie.  Dziewczyny, której największym marzeniem jest przez chwilę być zwykłą. Niewidzialną w tłumie. Bez ukłonów, tytułów i dobrych manier.

Komentarze

Klimat dawnej Anglii
Realność historii
Ścieżka dźwiękowa
Forma pierwszoplanowych aktorów

Podsumowanie: „Randka z królową” to zgrabna obyczajowa opowieść, łącząca różne wątki. Te poważne i pouczające - ukazujące atmosferę święta po zakończeniu II wojny światowej. Ale mamy tu też historie znacznie luźniejsze.

4


Ocena użytkowników: 0 (0 głosów)

Tagi: , , , , ,



Back to Top ↑