Królowe i królowie fotek, czyli Top 10 Instagrama

Opublikowano Marzec 19, 2016 | przez MB

Celebryci kochają Instagrama prawdopodobnie bardziej niż pokój na świecie i własne rodziny. Które z nich uwielbiają go najbardziej? W pierwszej dziesiątce znalazło się tylko kilka nazwisk, które faktycznie zasługują na uwagę.

Miejsce dziesiąte należy aktualnie do taniej i tandetnej Nicki Minaj, która nie prezentuje sobą nic oprócz grubej dupy. To jednak wystarczyło, żeby jej konto  było w tym momencie obserwowane przez 50,6 mln użytkowników. Kosmos? Dopiero zaczęliśmy wyliczankę.

Nicki

Piętro wyżej wspięła się Kendall Jenner, która swoją popularność  oparła o sławę przyrodniej siostry. Żałosne? Nie dla 51,7 mln ludzi, którzy śledzą to, co udostępnia na swoim profilu.  Mało tego, dwa oczka wyżej, czyli na siódmym miejscu i z 54,5 mln fanów uplasowała się jej rodzona siostra, Kylie Jenner, której biografia znacząco nie różni się od losów Kendall. Oba teensy nie robią absolutnie nic.

W zestawieniu Top 10 Instagrama rodzeństwo Jenner z ósmego miejsca rozdziela czołowy narcyz światowego futbolu Cristiano Ronaldo – 51,7 mln followersów. Jego silną pozycję w tym zestawieniu jesteśmy w stanie zrozumieć. Koleś nie ma w sobie ani grama tłuszczu, więc widać, że na swoją sławę ciężko pracuje. Poza tym jest jednym z najlepszych piłkarzy na świecie, gra w jednym z najlepszych klubów na świecie, a jego profil wcale nie jest tak egocentryczny, jak mogłoby się wydawać. To przede wszystkim zdjęcia z meczów i treningów oraz foty z synem.

Drugi i ostatni mężczyzna w klasyfikacji – choć może mężczyzna to za dużo powiedziane – to Justin Bieber. 61,8 mln obserwujących wystarczyło zaledwie na szóstą lokatę. Mimo to zawrotna ilość fanów na Instagramie udowadnia, że bieberomania trwa w najlepsze. Nic w tym dziwnego, muzyka artysty nadal pozostaje tak samo tragiczna jak była, a on sam w dalszym ciągu jest jedną z największych marionetek show biznesu. Występami telewizyjnymi udowadnia, że mimo to jest spoko gościem i zdobywa nowych fanów.

Piąte miejsce należy do bezdyskusyjnej królowej muzyki pop i r’n’b Beyonce. – 63,4 mln fanów. Artystka wrzuca na swój profil głównie stylowe zdjęcia, efektowne kolaże i prace najlepszych grafików. Mimo że do pozycji lidera jeszcze trochę brakuje, to jednak znaleźliśmy się na szczycie. Ponad Beyonce tylko chłam.

Profil Ariany Grande, która ostatnio całemu światu stara się udowodnić, że jednak ma talent, obserwuje 63,5 mln użytkowników. Co na nim oglądają? Psy Ariany, słodkie dziubki i Arianę w lateksie. Oglądając te zdjęcia trudno pamiętać o tym, że ta dziewczyna potrafi śpiewać. Mało komu to jednak przeszkadza, dlatego Grande w Top 10 Instagrama plasuje się na czwartym miejscu.

Najniższy stopień podium należy do Kim Kardashian – 63,9 mln followersów. W jej przypadku to „tylko” 63,9 mln followersów i wielkie rozczarowanie. Wydawać by się mogło, że Kim zrobiła już właściwie wszystko by zostać niekwestionowaną królową Insta, ale nic z tego. Póki co ciążowe zdjęcia i nagie fotki nie wystarczają. Gorycz porażki musi być tym bardziej uciążliwa, że czołowa skandalistka show biznesu przegrywa na punkty z dziewczyną z sąsiedztwa.

Kim

Drugie miejsce zajmuje Taylor Swift – 69,5 mln obserwujących. To prawdziwy szok i mocny cios dla żony Kanyego Westa, ponieważ wokalistka w ogóle nie pokazuje dupy, nie pokazuje cycków, wrzuca wspólne zdjęcia z Rickym Martinem i dopiero niedawno udostępniła pierwsze zdjęcia w bikini. Profil Taylor Swift jest tak samo zwyczajny jak codzienność przeciętnego Kowalskiego.

Kardashian na trzecim, Swift na drugim, kto w takim razie na pierwszym? Obecną królową Instagrama jest… Selena Gomez. Serwis rządzi się własnymi prawami a celebrytką, która w tej chwili właściwie odcina kupony od sławy, selfie wrzuca raz na ruski rok, a jak już wrzuca to nudne jak flaki z olejem, interesuje się w tej chwili 72,6 mln użytkowników. Czyli prawie dwie Polski.

Selena

Komentarze


Tagi: , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,



Back to Top ↑