Krótka recenzja filmów Szymona Majewskiego na YouTubie

Opublikowano Styczeń 15, 2013 | przez Redakcja

szymon_majewski_youtubr

Chujowe. Wszystkie.

Nie każdy to wie, ale Szymon Majewski został kilka tygodni temu zatrudniony do robienia filmów na YouTubie. W ruchu, który miał przyciągnąć do serwisu starszych, przyzwyczajonych do tradycyjnej telewizji ludzi, wielu upatrywało odpowiedzi na przykre pytanie: czy Szymon potrafi jeszcze być śmieszny?

Werdykt: nie. Ten człowiek umiera przed kamerą w każdym z 13 odcinków. Jest fatalnym przykładem niezrozumienia medium, braku kontaktu ze współczesnym, panującym w nim humorem i desperackiego pragnienia bycia znaczącym. Pragnienia człowieka w średnim wieku, spełnionego finansowo, po którym widać, że nie jest już wystarczająco głodny. Wygląda to trochę jak scenka z dworca: pociąg odjeżdża, ale Majewski biegnie po peronie, na początku jeszcze zbliża się do niego (prawie 60 tysięcy odtworzeń pierwszego filmu), potyka się, ledwo trzyma równowagę i, z kroku na krok, wykłada na beton w milczącej asyście stojących  współpasażerów, z których tylko kilku próbuje podać mu rękę, rozpoznając w nim idola minionych czasów (średnio 9 tysięcy odtworzeń ostatnich).

Niestety, na liczby dzisiejszego wideo w Internecie to stanowczo za mało.

Szymon Majewski NIKOGO.

Przykre to, ale wiwisekcja tego trupa jest potrzebna, bo powinna dać do myślenia każdemu, kto chciałby pójść w jego ślady. Nie róbcie tego. Jesteś dobry w TV? Zostań w TV. Nie jesteś dobry w TV, ale i tak ci płacą? Zostań w TV. Tam przynajmniej nie czytasz o sobie takiego hejtu. W większości, niestety, zasłużonego. Przekonajcie się sami, ale w razie czego: oglądałem to, żebyście Wy nie musieli.

Oto najnowszy kawałek. Jeśli po 30 sekundach zastanawiacie się, kiedy będzie coś zabawnego, odpowiem: nigdy.

 

„Śmieszne”, „hihi”.

Siedzę, patrzę na to, kręcę głową z niedowierzaniem. A kiedy w poniższym wideo Majewski śmieje się z komentujących, że sugerują, iż „cała jego audycja powstała na zlecenie wielkich koncernów” i że „Gugiel i TVN mówią mu, co ma robić”, zaczynam się zastanawiać. Cóż, może właśnie to powinny? Uniknąłby wtedy choćby momentu od 4:30 poniżej. Kiedy pierwszy raz powiedział, że cała Polska pieprzy fotoradary, modliłem się, żeby za chwilę nie nastąpiła scena, w której będzie machał nad nimi z pieprzniczką. Niestety, najwyraźniej nie za mocno.

 

Prawda jest bolesna, ale niektóre 50-latki są mniej suche, niż te teksty. Moment, w którym Majewski wymienia z nazwy YouTube’owe legendy: Lecha Rocha Pawlaka czy Kulę, jest podwójnie żenujący. Widać w nim desperacką próbę pokazania wiarygodności – oczywiście nieudaną – ale i komediowy upadek: przecież on by nigdy tego nie zrobił w jednokierunkowym medium, jakim jest telewizja.

Nawet moment potencjalnie dobry, niby-dramatycznej recytacji tekstu „Ona tańczy dla mnie” zawodzi. Na lekcje z kultury remiksu zapraszam do Beki z rapsów i jej flagowego reprezentanta – Eldo Ridy.

Mógłby tak zrobić Szymon ze swoim zapleczem, z ludźmi, z pieniędzmi? Mógłby. Chce mu sie? Nie wierzę, za leniwy.

Domyślam się, że od czasu do czasu Majewski siada, ogląda najlepszych polskich vlogerów i wirusowe filmy, a potem bierze łyka whisky i zastanawia co zrobić, by osiągnąć ich status. Niestety, podobnie, jak viralowe reklamy, polegnie już na starcie: tego się nie da zaplanować. A na pewno nie, jeśli jako komik jesteś już emerytem. W optymalnych warunkach jakiś młody wilk powinien go rozszarpać i zbudować karierę na jego trupie, a resztki rozrzucić hienom. Tak chce natura, ewidentnie.

+ BONUS: Szymon, mam dla Ciebie dowcip. Kliknij!
Pierdnij. Gorzej niż teraz – nie będzie.

Kiedy w wymienionym wcześniej skeczu pokazuje się banner reklamowy z napisem: „Sprzedam 3 cytryny, chytra baba z Radomia”, mam wrażenie, że to jest metafora jego bytności na YT: podobnie jak babę, uratować mógłby go tylko brak kamer.

 

Zresztą, nawet fotoradarów ten człowiek nie może wyśmiać poprawnie. Streszczam powyższy odcinek: Szymon Majewski mówi, że rząd zainstaluje w domach fotoradary mierzące prędkość wstawania z łóżka. Radziłbym mu zrobić inny radar: ten, na którym będzie widać, jak szybko znika z orbity zainteresowań.

***

Szymon, wyłącz mikrofon, nie masz nic do powiedzenia. Byle gimbus streamujący Minecrafta obchodzi więcej młodych Polaków, niż Ty. Biorąc pod uwagę nazwisko i promocję, niecałe 400 tysięcy odtworzeń 13 filmów to wynik, po którym człowiek z parciem na szkło zjadłby na wizji miskę gówna.

Zresztą nie zdziwię się, jeśli tak się skończy i w tym wypadku.

Komentarze

Błyskotliwość
Oryginalność
Lekkość
Wymuszenie

Podsumowanie: Prędzej do formy wróci Zbigniew Boniek, niż Majewski rozśmieszy Polaków na YouTubie. Przykre w oglądaniu, zupełnie nie rozumiem, po co w to wchodził. Musiał wiedzieć, że nie jest gotowy.

2

Beznadziejny



Tagi: , ,



Back to Top ↑