Kultowy Bill Murray. Nowy bohater t-shirtów

Opublikowano Wrzesień 6, 2013 | przez MB

bill-murray

Ulubieniec Jima Jarmuscha i Wesa Andersona, najlepszy pogromca duchów,  a ostatnio Franklin D. Roosevelt. Prezentuje pogodę lepiej niż Jarosław Kret, uwodzi skuteczniej niż Nergal.

Szanowany i ceniony od lat, ale zawsze jakby z boku. Wycofany, zdystansowany, ponad głównym nurtem. Inteligentny, błyskotliwy, ale lakoniczny. Nie pcha się do hollywoodzkich blockbusterów, nieczęsto zasiada na kanapach popularnych programów. Offowy gwiazdor, który w dobie różnie rozumianego hipsterstwa wyrósł na bohatera. Ten trend akurat mi się bardzo podoba.

Dzięki projektantom i dizajnerom Murray dołączył do elitarnego grona: Chaplina, Monroe, Morrisona, Lenina i wielu innych, których wizerunki nosi młodzież na piersi.

Koszulki, longsleeve’y, bluzy, męskie i damskie. Wyłącznie z białym nadrukiem na czarnym tle, ze słynnym hasłem „Bill Fucking Murray”, w okularach, w pikselach. Większość bazuje na zdjęciu, które w Internecie zdobyło ogromną popularność (zamieszczam je powyżej) i faktycznie jest chyba najlepszym, jakie aktorowi kiedykolwiek zrobiono.

Nominacja Murraya na idola młodzieży to najbardziej zaskakujący ruch w popkulturze ostatnich lat i najbardziej wyrazista kontra wobec masowego chłamu zalewającego świat. To symbol równolegle toczącego się życia kulturalnego o podwyższonym standardzie, które nadal wielu chce prowadzić. Dobrze, że dostrzegł to również świat mody.

Która podoba Wam się najbardziej?

6

bill

5

7

 

8

3

Komentarze


Tagi: , , , , , ,



Back to Top ↑