Chcesz pęknąć w kinie ze śmiechu? Daj szansę filmowi LEGO Batman

Opublikowano Marzec 6, 2017 | przez lucky bastard

the-lego-batman-movie-017-3-470x310@2x

Być może wydaje ci się, że film w świecie LEGO musi być dla dzieci. Być może wydaje ci się, że jeśli iść na to do kina, to tylko w obstawie rodziny, oczywiście na prośbę dzieciaków. Być może masz nadzieję, że w tym czasie film nie będzie przeszkadzał ci spać. Być może.

Cóż, jeśli tak, to jesteś w wielkim błędzie. Lego Batman to – po prostu – zajebista komedia. I jeśli to zdanie wydaje ci się dziwne, to w tym tkwi największy problem: ulegasz stereotypowi, przekonaniom zbudowanym na piasku. Jeśli wydaje ci się, że nie wypada, to po prostu twoja strata. Przy Lego Batman można pęknąć ze śmiechu bez względu na to czy masz kartę rowerową czy dowód osobisty.

W czasach nudziarskich komedii romantycznych, gdzie jeśli zaśmiejesz się trzy razy przez film to już jest dobrze, w czasach polskich gniotów, które bardziej żenują, niż śmieszą, ten animowany pastisz postaci Batmana jest powiewem świeżego powietrza w świecie filmowych komedii.

Batman jest z kinem za pan brat od dekad. Ostatnio był bohaterem śmiertelnie poważnych fabuł, w którym prezentowano go jako bohatera niezwykle złożonego, pełnego defektów osobowościowych. Ale przecież u źródeł, gdy Batmana grał Adam West, miał bardzo silne elementy komediowe. To, w jaki sposób zakręcony jest ten film, ma więc nawet swoje uzasadnienie historyczne.

Twórcy uwielbiają przesadę, punktują tak wszystkie stereotypy Gotham. Batman to samotnik, wszyscy o tym wiedzą. Tutaj również, ale do potęgi – po udanej misji, kiedy ratuje całe miasto, wraca do domu i odgrzewa sobie żarcie w mikrofali, a potem ogląda coś łzawego w telewizji. Miasto zasiedlają najdziwniejsze złe typy? Obok Jokera, Bane’a czy Catwoman, pojawiają się tak kuriozalne postaci, jak Eraserman, Polka Dot Man czy po prostu Mim czy Orka. Wiadomy żart – tych „złych” zawsze jest od groma, wyśmiejmy więc wymyślając najdziwniejsze, przegięte kreacje. Ale wiecie co jest najlepsze? Te wszystkie postacie, które wydają się skrajnie przerysowane, naprawdę kiedyś pojawiły się na kartach komiksu Batmana.

lbmv_13

orca11

I tak nie wyczerpują one puli, bo wkrótce przyjdzie walczyć z… Sauronem, Godzillą i Voldemortem. To naprawdę jest jazda bez trzymanki, a pojawienie się każdej tego typu osobowości to tylko kolejna okazja, by przerysować, wyśmiać. I niemal zawsze trafia w dziesiątkę.

LEGO Batman najlepiej wpisze się w poczucie humoru tych osób, które wychowały się na The Simpson, Family Guy, American Dad, które cenią Rick and Morty. Generalnie amerykańskie komediowe seriale animowane. Choć to film teoretycznie adresowany dla dzieci, to potrafi się pojawić nawet czarny, dorosły humor. Ale spokojnie – nawet jeśli, to jest na tyle zawoalowany, byś ty ryczał ze śmiechu, a młody czekał, aż zaserwują dowcip przystępniejszy dla niego.

Z ręką na sercu polecamy – dajcie szansę.

Komentarze

Fantazja
Humor
Dla dzieciaków
Dla dorosłych

Podsumowanie: Lego Batman to - po prostu - zajebista komedia. I jeśli to zdanie wydaje ci się dziwne, to w tym tkwi największy problem: ulegasz stereotypowi, przekonaniom zbudowanym na piasku. Jeśli wydaje ci się, że nie wypada, to po prostu twoja strata. Przy Lego Batman można pęknąć ze śmiechu bez względu na to czy masz kartę rowerową czy dowód osobisty.

4.8


Ocena użytkowników: 0 (0 głosów)

Tagi: , , ,



Back to Top ↑