Lepsze jest wrogiem dobrego, czyli jak spieprzyć najprostszą robotę świata

Opublikowano Grudzień 15, 2014 | przez Gofrey

Ubisoft, jeden z gigantów na rynku gier komputerowych, wpadł na fantastyczny sposób zarobienia pieniędzy na najsłynniejszym i chyba najlepszym produkcie, do którego posiada prawa – Heroes Might and Magic, część trzecia. Absolutna legenda nawet w kręgach, które starają się unikać trwonienia czasu przed monitorem. Gra, której premiera miała miejsce w czasach, gdy zrobienie telefonem zdjęcia było dopiero melodią przyszłości, nadal bywa odświeżana przez grono oddanych fanów serii. Sentyment, połączenie prostych zasad z potężną gamą możliwości, ale przede wszystkim ogromna frajda płynąca z gry – ludzie wciąż kochają „Herosów” i wciąż trzymają ich na swoich twardych dyskach.

Ba, my sami przypominaliśmy tę grę jakiś czas temu, polecając ją wszystkim pasjonatom, próbującym bezskutecznie zarazić grami komputerowymi swoje drugie połówki. Ciężko chyba znaleźć lepszą, bardziej wciągającą i bardziej przystępną pozycję, by nakłonić kogoś do regularnego, długiego, wspólnego wpatrywania w przemieszczające się po monitorze ludziki na koniach.

Ubisoft o tym doskonale wie, a podpatruje też przecież konkurencję, która już od lat wydaje „odświeżone wersje HD” kultowych tytułów, powtórnie zarabiając spore kwoty na tym samym patencie sprzed dekady. Firma postanowiła włączyć się do nurtu biznesowego „dostosowywania klasyków” do nowoczesnych komputerów. Tak jak jedna z najbardziej cenionych części GTA – San Andreas – ukazała się ostatnio na konsole, tak jak Age of Empires 2 odrestaurowano do wersji HD, tak i „HoMM3” mają wkrótce hulać na najwyższych rozdzielczościach z odświeżoną grafiką.

I w teorii jest to informacja, którą powitalibyśmy wiwatowaniem i wyrzucaniem czapek w górę. Naprawdę, można zarzucać firmom koszenie hajsu na kosmetycznych zmianach, ale nie da się ukryć, że podobne reaktywacje są przydatne choćby z uwagi na zwiększenie dostępności danej gry, na ponowne rozbudzenie starej miłości, która przecież nie zardzewiała. Zupełnie serio można zresztą założyć, że za takie perełki jak Age of Empires, czy właśnie „Herosi” można zapłacić dwa razy. Ubisoft jednak – jak to Ubisoft – zaczął promowanie zapowiadanej na styczeń 2015 reedycji od spektakularnego strzału prosto we własną skroń.

W Internecie ukazały się bowiem screeny mające rzekomo porównywać modele postaci w wersji HD, nad którą pracują twórcy, oraz w starej, piętnastoletniej wersji oryginalnej. I byłoby okej, gdyby nie fakt, że Ubisoft… powiększył postacie ze starej wersji, by wyglądały gorzej i bardziej „pikselowato”, niż w rzeczywistości.

4850164

Internet szybko skorygował wyolbrzymienie Ubisoftu:

SoGmcip

I w tym momencie narracja nieco się sypnęła. Ludzie bowiem zaczęli zauważać, że grafika Heroes 3… po prostu się nie zestarzała, nadal wygląda świetnie, świeżo i bajkowo. Niektórzy posunęli się nawet do sądów, że obecne obrazki z wersji HD wyglądają dokładnie identycznie, jak piętnastoletni pierwowzór. Jak broni się Ubisoft?

 

Nawet jeśli wersja HD faktycznie poprawi i tak niesamowite wrażenia płynące z obcowania z grą – pewien niesmak pozostaje. Spieprzyć tak prostą robotę jak zapowiedź odświeżonej legendy to naprawdę duży wyczyn.

Czy kupimy? Cóż, na razie kompletnie nie przeszkadza nam grafika w katowanej od kilku tygodni oryginalnej „trójce”.

Komentarze


Tagi: , , ,



Back to Top ↑