Letnie buty, poza mokasynami, to dla mnie absolutna katastrofa

Opublikowano Czerwiec 25, 2013 | przez ZP

wiocha

Od kiedy pamiętam nie cierpię męskich butów na lato. Crocsy to dla mnie szczyt wiochy, podobnie jak japonki, wyglądające groteskowo na dużych, owłosionych stopach.  Zwykłych klapek też nie toleruję nigdzie indziej poza plażą, sandałów nie założyłbym nawet tam, tak samo jak tzw. butów z wycięciem. W naprawdę ciepłe dni do poruszania się po mieście, poza klasycznymi trampkami, akceptuję tylko mokasyny.

butyzwycieciem

Buty z wycięciem

Mój nr 1 na prywatnej liście szkaradztw. Najczęściej zakładają je wąsaci Janusze z małych, średnich, a nawet dużych miast. Są to z reguły goście pozbawieni jakiegokolwiek poczucia smaku, dlatego jeszcze jestem w stanie ich rozgrzeszyć. Inaczej niż ludzi młodych, przed 30stką, którzy czasem lansują się w czymś takim. Kiedy widzę kogoś takiego, mam ochotę się zatrzymać, nawrzucać mu, a potem walnąć raz z główki, może wstrząs mózgu spowodowałby jakąś zmianę myślenia, a tym samym podejścia do mody?

japonki

Japonki

Znam ja doskonale argumenty miłośników tego czegoś. „Pasują do krótkich spodenek”, „pasują do lnianych spodni”, „dzięki nim noga się nie przegrzewa i nie poci” itd. Nie przyjmuję tego wszystkiego do wiadomości, z jednego prostego powodu: męska, owłosiona stopa prezentuje się w tym obuwiu ohydnie. Mierzący 190cm facet w japonkach rozmiaru 46 to gwałt na moich oczach. Wolałbym już oglądać nagą Renatę Beger w akcie miłosnym z Boratem. Panowie, zapamiętajcie sobie raz na zawsze: tylko dziewczyny prezentują się w tych butach dobrze, zmysłowo. Drobne, pozbawione włosów stópki z pomalowanymi na ładny, letni kolor paznokciami – o tak, to jest to.

crocsy

Crocsy

Moda na to dziwadło, na szczęście, powoli przemija. Ale jeszcze koło 2006 roku w Crocsach chodziło pół Polski, za każdym razem, gdy oglądałem wówczas wiadomości bałem się, że zaraz premier albo prezydent zaczną paradować w tym brzydactwie. Do tego, na szczęście nie doszło, ale i tak przeżyłem traumę: kumpel przyszedł w czymś takim na wesele naszego wspólnego przyjaciela, u którego był świadkiem. Do dziś dziwię się młodemu, że nie przerwał uroczystości i nie wypierdolił Crocs-fana dyscyplinarnie z kościoła.

sandaly3

Sandały

Tu chyba nawet nie trzeba nic pisać, wystarczy popatrzeć na zdjęcie. Nie wiem, jak bardzo trzeba być upośledzonym modowo, żeby przyodziać coś takiego z własnej, nieprzymuszonej woli na nogi, a wcześniej jeszcze za to zapłacić. Wiem natomiast, że nie założyłbym sandałów nawet na pustyni, przy nagrzanym do kilkudziesięciu stopni piasku. Wolałbym już sobie odparzyć stopy niż ośmieszać się przed ludźmi i wielbłądami w takim gówienku.

Pozostałe obuwie męskie TOMMY HILFIGER MOKASYNY CHINO 3C FM56813580

Mokasyny

Lamborghini pośród letniego obuwia. Pasują i do klasycznych jeansów, i do rurek, i do krótkich spodenek, o ile nie są to szorty sportowe. Człowiek wkłada w nie bosą stopę, szybko dopasowują się do jej kształtu, a do tego wyglądają elegancko. OK, mokasyny nie są tak przewiewne, jak powyższe przykłady, ale co z tego? Jeśli mam do wyboru pomęczyć się trochę bardziej i prezentować się fajnie albo dać cieszyć się stopie stuprocentową wolnością w zamian za wygląd maksymalnego wieśniaka, to zdecydowanie wybieram opcję numer 1.

Komentarze


Tagi: , , , , ,



Back to Top ↑