Magia wielkich osiedli w obiektywie Kronentala

Opublikowano Luty 24, 2016 | przez Gofrey

Paryż kojarzy się z romantycznymi spacerami między klimatycznymi knajpkami z Wieżą Eiffela w tle, ostatnio jeszcze ewentualnie z napiętą sytuacją w dzielnicach o przemieszanej ludności. Blokowiska francuskiej stolicy – jeśli już ktoś decyduje się na ich sportretowanie – pełnią zazwyczaj rolę tła dla wyginających się przed kamerą raperów. Tym większe wrażenie robią zdjęcia Laurenta Kronentala.

Możliwe, że już to wszystko znacie, możliwe, że już się z twórczością Kronentala zetknęliście. Dla nas jest jednak w miarę nowa, a biorąc pod uwagę wrażenie, jakie robią jego zdjęcia – postanowiliśmy podzielić się tym z wami. Kim jest wspomniany artysta? Przede wszystkim fotografem, choć pewnie to trywialne określenie nie do końca oddaje charakter tego, co robi. Gość od pięciu lat zajmuje się bowiem podróżami po paryskich przedmieściach blokowych, gdzie wyszukuje największe perełki tamtejszej architektury stawiając je w tle najstarszych mieszkańców.

„Souvenir d’un Futur”, co pewnie można przetłumaczyć jako pamiątki przyszłości. Futurystyczne wizje projektantów, którzy wylali hektolitry betonu na paryskie bloki kontra żywi świadkowie historii, ludzie, którzy pamiętają Paryż jeszcze z czasów Edith Piaf. Przykłady?

Osiedla te są często marginalizowane przez opinię publiczną i media. Fotograf postanowił pokazać ich majestatyczne i surowe piękno. Obecnie we Francji podejmowane są działania, aby to zmienić i rewitalizować te niesamowite osiedla pod względem infrastruktury społecznej i kulturalnej.

Laurent Kronental wykonywał swoje zdjęcia głównie o świcie, dzięki czemu uzyskał efekt  wyludnionej miejskiej dżungli i specyficzne oświetlenie sceny. Jego modele to ludzie, którzy jako jedni z pierwszych zamieszkali w tych budynkach. Zdjęcia są starannie skomponowane i wykonane na aparacie analogowym 4x5 cala.

Olbrzymie, często opuszczone bryły i ludzie, którzy mogą opowiedzieć historię ich budowy. Straszące pustką kompozycje, podkreślające samotność – nie tylko tych starszych osób, ale ogółem ludzi w mieście, gubiących się w gąszczu tych gigantycznych wymysłów modernistycznych urbanistów. Mocne wrażenie – poza fotkami, które w komplecie znajdziecie na stronie artysty (KLIK!), robią również podróże przez Noisy-le-Grand na Google Maps.

Zanim jednak pomyślicie, że w Paryżu istnieją dzielnice-widmo, przypominamy, ze fotograf wykonywał swoje małe dzieła sztuki o świcie, gdy na ulice nie wysypywały się jeszcze młodsze pokolenia tych blokowisk. Co nie zmienia faktu, że gość zrobił coś magicznego.

Komentarze


Tagi: , ,



Back to Top ↑