Marty z „Powrotu do przyszłości” wraca na ekrany. W serialu, który może podbić świat

Opublikowano Lipiec 16, 2013 | przez ZP

michael-j-fox

W „Powrotach do przyszłości” genialnie grał kurduplowatego bystrzachę, często chętnego do bitki. Ludzie pokochali go za postać Marty’ego McFly’a, więc potem, kiedy okazało się, że ma Parkinsona, współczuły mu miliony. Teraz fani Michaela J.Foxa wreszcie mogą się uśmiechnąć: jesienią aktor wraca na ekrany i wszystko wskazuje na to, że będzie to naprawdę zajebisty come back.

W 2002 nikt nie znał jeszcze Leo Messiego, Natalii Siwiec, a zespoł Feel nawet wtedy nie istniał. Wspominam ten rok nie bez powodu – właśnie wówczas Fox zagrał w filmie na poważnie po raz ostatni. Potem pojawiał się jeszcze w epizodycznych rolach, przeważnie jako on sam, ale to było dla fanów talentu Kanadyjczyka zdecydowanie za mało. Michael nie dawał im z siebie więcej, trochę przez tę cholerną chorobę, trochę przez to, że miał inne priorytety niż sztuka. Zaangażował się w politykę – popierał Johna Kerry’ego w wyborach prezydenckich – a także w walkę z Parkinsonem. Założył fundację swego imienia, napisał też książkę o tym, jak radzi sobie z tym co go spotkało.

Stary… lis filmu nie wytrzymał jednak długo bez grania. Rok temu uznał, że chce wrócić, co wykorzystali szefowie NBC, którzy zaproponowali Michaelowi nieprawdopodbne warunki – kupili od Foxa cały pierwszy sezon serialu choć nasz bohater… nie miał nawet gotowego scenariusza. Niespotykana historia, z drugiej strony można zrozumieć telewizyjnych bossów, którzy po prostu założyli, że come back Foxa po tak długiej nieobecności MUSI być opłacalny. Zgadzam się w pełni, szczególnie, że serial z Michaelem w roli głównej zapowiada się znakomicie. Słynny aktor zagra w nim niejakiego Mike’a Henry’ego, który był swego czasu popularnym prezenterem wiadomości. Odszedł jednak z pracy kiedy – i teraz uważajcie, bo to jest hit – zdiagnozowano u niego Parkinsona! Pięć lat w domu w zupełności mu jednak wystarczyło, dlatego postanowił wrócić na wizję.

Fox zagra więc w dużej mierze samego siebie mocno żartując z własnej niedoskonałości, a jednocześnie pokazując ludziom, że z chorobą, nawet ciężką, da się żyć. Pomysł genialny w swojej prostocie, nie możemy się już doczekać pierwszego odcinka, który ma się ukazać w USA bodaj 26 września. Na razie macie trailer, który go zapowiada – dowcipny, lekki, błyskotliwy, oby cały serial również taki był:

 

Komentarze


Tagi: , , , , ,



Back to Top ↑