McDonald’s wprowadza stoliki z NFC. Tylko po co?

Opublikowano Wrzesień 4, 2013 | przez Pato

mcdonald

Przerobili wszystkie możliwe rodzaje bułek ze zmielonej krowy, wymyślili kilka rodzajów frytek, zalali rynek coraz to nowszymi smakami shake’ów. Sam ostatnio odwiedzam ich rzadko, ale z ciekawością przeczytałem, że gdzieś w Singapurze McDonald’s wprowadza do swoich lokali stoliki z NFC, czyli technologię pozwalającą użytkownikowi smartfona na odczytanie zaszyfrowanych wiadomości. Brzmi fajnie, ale tylko pozornie…

 

Usługa jest skierowana do dzieci. Każdy wie, jak to wygląda w Macu – maluchy biegają, hałasują, rozlewają colę. Generalnie beczą i przeszkadzają. NFC miałoby przenieść ich w wirtualne place zabaw. Uspokoić. Odciąć. Czymś zająć. Przykładowo: kładziesz na blacie smartfon, odczytujesz zaszyfrowane gry. Grasz.

Czyli dajesz chwilę wytchnienia rodzicom.

Tak to przynajmniej wygląda na poniższej reklamie. Wszystko ładnie, pięknie, ale jak dla mnie nic odkrywczego. Przerost formy nad treścią. Po pierwsze – jakoś ciężko mi sobie wyobrazić, że zafiksowany na punkcie gadżetów Azjata daje pięciolatkowi smartfona. Po drugie – wątpię, by w ten sposób dziecko jakoś się uspokoiło, po trzecie – szkoda obudowy.

NFC – wirtualne place zabaw… Szczerze? Wolałem czasy, gdy do pełni szczęścia wystarczyła zabawka z Happy Meal.

Komentarze


Tagi: , , ,



Back to Top ↑