Męska przyjaźń, czyli papier ścierny, stal i trzydniowy zarost

Opublikowano Marzec 1, 2015 | przez MB

stallone

Męska przyjaźń rządzi się swoimi prawami. W porównaniu do tej pomiędzy kobietami jest sucha jak papier ścierny. Dlatego robienie pewnych rzeczy dwóm facetom po prostu nie przystoi.

Najgłupsze i najbardziej niepotrzebne są długie rozmowy telefoniczne. Faceci nie ględzą. To domena kobiet, które wzajemnie udostępniają sobie live stream z całego życia. Męskie pogawędki przez komórkę ograniczają się do chrząknięć, bezokoliczników zdań i kończą po trzech minutach ustaleniem najbliższego spotkania. Co najlepsze, faceci mogą nie widzieć się miesiąc, dwa i nic złego się wtedy nie dzieje. Regularność to trucie dupy. Nie potrzebują stałego kontaktu i trajkotania o piździe i o gliździe, by mieli świadomość, że mogą na siebie liczyć i że jak już się spotkają to jak zwykle będą królami życia. Dobrze wiedzą, że życie to nie tylko picie browarów i mecze. To ciągła walka o przetrwanie, w której czas na przyjemności jest dopiero po powrocie z polowania.

Wiedzą też, że najlepsi przyjaciele nie muszą stale klepać się po tyłkach (metaforycznie, dosłownie nie powinni robić tego wcale). Kobiety przeważnie mają skłonność do karmelizowania swoich znajomości, to znaczy jest słodko aż do porzygu. Mówią sobie, że się kochają, przy każdej okazji zapewniają, że to przyjaźń the best i forever, że na całym świecie nie ma lepszej osoby. Fuj, ohyda. Mężczyźni załatwiają to z klasą i bez zbędnej euforii: podają sobie ręce na powitanie i piją wódkę. Podobnie rozwiązują konflikty: walą się po ryjach i dalej piją wódkę. Dziewczyny natomiast lubią w konflikt wciągnąć inne psiapsióły, dzielić się na wrogie obozy i analizować problem dogłębnie przy butelce białego wina cytując bohaterki najgłupszych seriali.

W ogóle kobieca przyjaźń ma bardzo mało wspólnego ze szczerością. Każda decyzja X zawsze jest słuszna, X we wszystkim zawsze wygląda emejzing i na każdym spotkaniu jest chudsza o parę kilogramów. Faceci nie mają problemu z przyznaniem się do błędu. Jeśli kumpel zjebał to zjebał, po co go czarować? Przyjaciele nie muszą się przed sobą tłumaczyć i zachowywać kurtuazyjnie. Na chuj? Wystarczy, że mają dziewczyny.

Nie muszą sobie też prawić komplementów. To już pedaliada jakaś by była. Ładnie wyglądasz? Dobrze dobrałeś krawat do koszuli? Poprawiła ci się cera? Ja pierdolę, nigdy, chłopaki, nigdy.

Męska przyjaźń jest oszczędna w gestach, w słowach i w uczuciach.  Rozrzutna zaczyna być dopiero wtedy, gdy dwóch facetów spotyka się przy barze. W porównaniu z kobiecą jest sucha jak papier ścierny, twarda jak stal i szorstka jak trzydniowy zarost.

Komentarze


Tagi: , , , ,



Back to Top ↑