Męskim okiem: kiedy kobieta panikuje

Opublikowano Maj 7, 2014 | przez Dżordż

kostka

Oko mężczyzny jest bardzo mocno wyczulone na każdy drobny szczegół związany z kobietą. Wbrew pozorom nie jest tak, że obcując z Wami, duchem jesteśmy permanentnie gdzie indziej. Nie, my wnikliwie wszystko obserwujemy, co owocuje czasem powstaniem takiego tekstu jak ten. Tekstu o… kostce brukowej.

Ci, którzy kładli ją w centrach miast (zapewne faceci!), ewidentnie nie brali pod uwagę, że kiedyś zostaną wynalezione szpilki. No i teraz biedne panie mają iście szekspirowski dylemat kiedy idą na spacer/ do restauracji z lubym: ładnie wyglądać i jednocześnie zaryzykować otwarte złamanie jednej ze swoich zgrabnych nóżek, czy też postawić na bezpieczeństwo, ale i brak elegancji, czyli trampki po prostu? Oto jest pytanie!

Kobiety przeważnie jednak ryzykują, ale umiarkowanie. Oznacza to, że wybierają następujące rozwiązanie: zakładają buty na obcasie, ale jednocześnie idąc po bruku trzymają partnera pod rękę. Taka sytuacja często kończy się dla mężczyzny:

a) tragicznie – potykająca się dziewczyna szarpie nim gwałtownie, a że facet niesie akurat w dłoni kawę na wynos, jego nową koszulę trafia szlag, w skrajnie dramatycznych sytuacjach oparzeniu ulegają także klejnoty.

b) dziwacznie – chłop mówi do kobiety, a po chwili kontestuje, że ta… zniknęła. Czytaj potknęła się i padła na ziemię jak długa, co mężczyzna zauważa dopiero po kolejnych 10 metrach. I 10 zdaniach swojego monologu.

c) niezręcznie – dziewczyna wpada jednym obcasem w dziurę, łamie go po czym staje się… niesymetryczna. No i człowiek nigdy nie wie, co wtedy zrobić: zaproponować jej, żeby poszła w ślady bohaterki kultowej reklamy i oderwała obcas numer dwa, czy np. bohatersko wziąć damę na ręce, a następnie przemęczyć się i donieść ją do punktu docelowego. Ta opcja jest średnio preferowana przez faceta, ponieważ grozi pognieceniem koszuli oraz przepukliną, jeśli akurat partnerka nie należy do tych z wagi piórkowej.

Uff, panowie, jakie to szczęście, że nie chadzamy w szpilkach! No, większość z nas nie chadza, a ci, którzy mają po godzinach drugie życie, raczej nie afiszują się z nim na bruku w centrum miasta tylko uprawiają ów proceder w domowym zaciszu.

Komentarze


Tagi: , , , ,



Back to Top ↑