Moda męska: 3 mężczyzn polskiego show biznesu, z których warto brać przykład

Opublikowano Luty 8, 2016 | przez MB

Własny styl nie bierze się znikąd. Poszukiwanie go to długotrwały proces oparty na zasadzie prób i błędów. Wymaga sporo cierpliwości i odwagi w doborze stylizacji. Kiedy z aktualnej garderoby nie można już nic wycisnąć, warto się zainspirować mężczyznami, którym modę udało się już oswoić. Na przykład tymi trzema poniżej.

Hubert Urbański

urbańki

Niegdyś naczelny picuś-glancuś polskiej telewizji, teraz dojrzały elegant ze skłonnością do ekstrawagancji. Stracił pracę, zbankrutował, rozstawał się z partnerkami, w końcu zniknął na kilka lat z pola widzenia. Potem wrócił i trudno było go poznać. To, jak styl Huberta Urbańskiego ewoluował na przestrzeni lat, jest godne podziwu. Poprawne i grzeczne garnitury zamienił na garnitury zadziorne, z charakterem i z odważnymi dodatkami. Teraz nie boi się deseni, wzorów i kolorów. Często decyduje się na długie płaszcze, na elegancko dopasowane swetry i nawet na ingerencję w swoją nienaganną dotychczas fryzurę. Jak widać na załączony zdjęciu, pozwala sobie także na sporo luzu. Największą rewolucję przeszedł jednak zarost Urbańskiego, z którym eksperymentuje bardzo dynamicznie. Urbański mocno się wyrobił, liznął więcej mody niż dotychczas, przejrzał kilka katalogów i poczytał parę blogów, do tego dorzucił nutkę poczucia humoru i fantazji. W końcu można o nim mówić jak o naprawdę stylowym gościu.

Marcin Dorociński

dorociński 2

Ubiera się bardzo prosto, właściwie zwyczajnie. Rzadko kiedy ryzykuje, raczej nie podąża za bieżącymi trendami i zbytnio nie eksperymentuje ze swoim wizerunkiem (chyba, że wymagają tego przygotowania do roli). Ciężko go zatem nazwać ikoną mody, za to śmiało można czerpać z niego przykład, kiedy poszukujemy tradycyjnego, męskiego looku. Jednobarwne t-shiry lub longsleeve’y, czarne lub szare swetry, koszule z długim rękawem, dżinsy i dżinsowe kurtki, wszystko dobrej jakości, ale bez szpanowania metkami – tak na co dzień ubiera się Dorociński. Wygląda przy tym bardzo naturalnie, ponieważ jego styl nie jest efektem siłowych zabiegów. Jest w nim trochę nonszalancji i trochę niedbałości, ale w ogólnym rozrachunku to w ogóle nie przeszkadza i wygląda cool. Najważniejsze, że Dorociński ubiera się jak facet, o którym współczesne tendencje całkowicie zapomniały.

Łukasz Masłowski

outdersen

Bloger znany także jako Outdersen. Choć nie zdążył jeszcze wyrobić sobie takiej renomy jak Mr. Vintage i nie zdobył takiej popularności jak Ekskluzywny Menel, jego stylizacje warto podglądać. O ile preferujemy angielski sznyt, a czasem chcemy wyglądać jak dandys lub tajny agent rodem z „Kryptonimu U.N.C.LE.”, niedawnego filmu Guya Ritchiego. Masłowski ma dobry smak i intuicję a w swoich kreacjach wykorzystuje stonowaną paletę kolorów, która powinna przypaść do gustu męskiej grupie odbiorców. Nie stroi się w piórka, nie ubiera pod publiczkę. Konsekwentnie kreuje gusta swoich czytelników i jest w tym bardzo dobry. Do polskiej blogosfery modowej próbuje przenieść sporo klasycznej elegancji, którą warto podpatrywać.

Komentarze


Tagi: , , , , , , , , , , ,



Back to Top ↑