Moda męska: dress code pracownika technicznego

Opublikowano Kwiecień 26, 2016 | przez MB

operator

Sejm już wkrótce będzie elegancki. Zgodnie z nowymi rozporządzeniami przykładnie ubrani będą nie tylko posłowie i posłanki, ale także operatorzy, dźwiękowcy i pracownicy techniczni. Zanim ci ostatni zamienią się w krawaciarzy warto podsumować ich jeszcze aktualną i bardzo charakterystyczną stylizację.

Od telewizji przez teatry po szkoły podstawowe wszyscy pracownicy techniczni w Polsce wyglądają tak samo mało wyjściowo i nic dziwnego, że w takich strojach mało kto chce ich oglądać na salonach, nawet tych najmniej wyrafinowanych, czyli politycznych.

Ich znak rozpoznawczy to bojówki. Szerokie, rozciągnięte, z wypchanymi kieszeniami, zazwyczaj za długie i z postrzępionymi nogawkami. Na pewno luźne i wygodne, ale przeważnie niechlujne, poplamione i wymięte. Typowy pracownik techniczny zazwyczaj posiada tylko jedną parę takich spodni, a że do pracy chodzi od poniedziałku do piątku, a często i w weekendy, to pierze je dosłownie od święta. Są też tacy, którzy zamiast bojówek decydują się na ogrodniczki, ale ci są w zdecydowanej mniejszości. Może dlatego, że w ogrodniczkach można zmieścić mniej małpek niż w bojówkach.

Standardowy operator, dźwiękowiec lub kablowy (czyli ten smutny pan, co chodzi i zwija kabel) nie byłby sobą gdyby codziennie do pracy nie założył przepoconego, starego t-shirtu.  Najlepiej, kiedy koszulka ma nadruk ulubionego punkowego lub metalowego zespołu sprzed lat, stylową dziurę pod pachą i już wielokrotnie sprawdziła się w bojach podczas pogowania i tarzania w błocie na Woodstocku w dziewięćdziesiątym siódmym. Na nią pracownicy techniczni mają w zwyczaju zakładać kamizelkę typu rybacka. To dlatego tak często wyglądają jakby właśnie wrócili z połowu suma. Plusem tego mało szałowego elementu garderoby jest to, że można w nim zmieścić jeszcze kilka dodatkowych ćwiarteczek.

W chłodniejsze dni panowie dorzucają trzecią warstwę, czyli flanelową koszulę w kratę. Przy wbijaniu, wierceniu, dźwiganiu, przyklejaniu i zwijaniu sprawdza się na pewno znakomicie, ale jednak jest mało wyjściowa i zdecydowanie niezbyt szykowna. Tak samo jak czapka z daszkiem, którą wielu z pracowników technicznych ukochało sobie na śmierć i życie. Nie ściągają jej właściwie nigdy, nawet w pomieszczeniu zamkniętym. Traktują ją jak jeden ze swoich największych atrybutów.

W stylizacji każdego pracownika technicznego bardzo ważne jest obuwie. Właściwie nigdy nie jest ono przypadkowe. Czy to klapki, czy to japonki, czy to sandały, czy to glany, czy buty na grubej, gumowej podeszwie, zawsze zakładane są z premedytacją mężczyzny, który kompletnie nie przywiązuje wagi do tego, co ma na sobie.

Taki strój zapewnia stuprocentową wygodę i komfort w dowolnie wybranych warunkach. Premiera teatralna, koncert w filharmonii, czy nawet sejm to jednak nie są pierwsze lepsze warunki. To okoliczności szczególne, które wymagają szacunku i odpowiedniej oprawy. Czy wobec tego dla niechlujnie ubranych pracowników technicznych powinno robić się wyjątek? Takiego zachowania etykieta raczej nie dopuszcza.

Komentarze


Tagi: , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,



Back to Top ↑