Moda męska: jak dobrać odpowiedni krawat?

Opublikowano Maj 28, 2015 | przez MB

krawat

Skoro mężczyźni od lat nie potrafią opanować sztuki wiązania krawatu, to powinni przynajmniej umieć dobrać sobie taki, w którym będą dobrze wyglądać.

Podstawowe zasady dotyczące doboru tego popularnego i mocno stylowego dodatku są banalnie proste. Pierwsza z nich dotyczy zestawienia krawatu z koszulą. Jeśli koszula jest gładka, wybieramy wzorzysty krawat. Jeśli ma deseń, wybieramy krawat jednokolorowy. Od razu warto zwrócić uwagę na kołnierzyk. Gdy koszula ma mały kołnierzyk, krawat powinniśmy wiązać w cienki węzeł, gdy kołnierzyk jest duży – w gruby. Łatwizna. Zapamiętane? To idziemy dalej.

Podejmując decyzję musimy pamiętać, że krawat powinien mieć odpowiednią długość i że wiele tutaj zależy od naszego wzrostu. Dla kurdupli przeznaczone są zgoła inne krawaty niż dla dryblasów. Najprostszy trick polega na tym, żeby jednym końcem krawata dotknąć brody. Jeśli drugi dotyka ziemi, to krawat na długość jest w porząsiu. Można brać. Wtedy mamy pewność, że zawiązany będzie wyglądał tak, jak trzeba.

A trzeba żeby nie sięgał ani za nisko, ani za wysoko. Idealnie jest wtedy, kiedy sięga dokładnie do paska u spodni. Miód, malina i orzeszki. Największą wiochą z kolei wieje w momencie, w którym pojawia się w dolnym otwarciu marynarki. Tak się ubiera tylko pospólstwo lub klasa polityczna niższego szczebla. Ale uwaga, myślenie, że z dwojga złego lepszy krawat za krótki niż za długi, to gruby błąd. Nie idźmy tą drogą, panowie.

Dobrym ruchem jest też przyjrzenie się swojej sylwetce i dobranie eleganckiego dodatku konkretnie pod nią. Zarówno jeśli chodzi o jego długość, jak i o szerokość. Mężczyźni postawni, barczyści zdecydowanie powinni rozglądać się za szerokimi modelami, szczególnie, że takie też najprawdopodobniej będą klapy marynarki. Z kolei mężczyźni szczupli, drobni i filigranowi w pierwszej kolejności powinni pójść na siłownię, żeby nie musieli nosić tych pedalskich śledzi.

Słów kilka odnośnie węższej części krawata, czyli tej, która się majta i nie bardzo wiadomo, co z nią zrobić: za każdym razem trzeba ją umieszczać w specjalnej szlufce pod krawatem i nie dopuszczać do tego, aby powiewała na wietrze. Znów kłania się klasa polityczna niższego szczebla.

Reszta, czyli zadbanie o estetykę, dobrą kompozycję i ogólnie mówiąc zajebisty look, niestety, pozostaje sprawą naszego gustu. Chyba, że dobór kolorów i deseni krawata, podobnie jak wiązanie, oddamy w ręce kobiet…

Komentarze


Tagi: , , , , , , , , ,



Back to Top ↑