Moda męska. Jak nosić bawełniane dresy?

Opublikowano Wrzesień 7, 2015 | przez ZP

spodnie-dresowe-ocieplane-sciagacz-roz-m-2163315

Na „Wyszło”, uważamy, że zawsze trzeba dobrze wyglądać, bo nie wiadomo, czy za rogiem nie czai się okazja życia. Może to być przyszły, hojny pracodawca, może to być piekielnie piękna i inteligentna kobieta, do której strasznie chcielibyście zagadać.

W obydwu przypadkach wypadałoby po prostu mieć na sobie coś innego niż przetarte dżinsy i wyciągnięty sweter. W idealnym świecie najlepszy byłby garnitur, wypastowane skórzane buty, wyprasowane spodnie.

Ale nie żyjemy w idealnym świecie i wiemy, że w garniaku wiecznie chodzić nie można. Stąd styl casual. Zaczęto mieszać style, niedawno okazało się, że do marynarki pasują nawet buty marki New Balance. Przyjść musiał też czas na dresy. Spodnie kojarzone dotychczas z tymi, którzy na ulicy kolekcjonują mocne wrażenia. I z szybkim wyjściem do sklepu po jogurt i bułkę, zwłaszcza rano.

Tymczasem przez ostatnie dwa lata bawełniane dresy rzeczywiście wkroczyły do szafy i wyszły na ulicę na popołudnie i, rzadziej, na wieczór. W różnych odmianach – szare, czarne, moro. Z kieszeniami z boku i też z jedną kieszenią z przodu – tak zwane kangaroo. Wszystkie mają jednak wspólną cechę – są wąskie. Mają ściągacz na dole. Na dole mają wyglądać jak spodnie rurki. Przez to ich użytkownicy mają przesrane u wszystkich. Jedni w tych dresach widzą wieśniactwo, inni dostrzegą szerzące się pedalstwo i gender. Coraz większa jest jednak grupa, która to rozumie i szanuje.

Dlatego dresy były, są i będą. Zresztą już teraz coraz rzadziej ich użytkownik słyszy, że przyszedł w piżamie. Tej siły już nie powstrzymacie. Najpewniej utrzymają się na rynku przez kilka lat, tak samo jak kardigany. Zmieni się tylko ich forma. Z tego, co widać, zmierzają w kierunku jeszcze węższych, jeszcze bardziej odsłaniających kostki. Pewnie to idzie równolegle z modą na sneakersy. Trzeba je mieć widoczne, a ileż można nieustannie podwijać normalne spodnie?

Jakie są zasady noszenia dresów? Wąskie na dole, pomarszczone w kroku, workowate na górze. Trochę tego jest, więc polecamy dresy najpierw przymierzyć, żeby na pewno pasowały. Jeśli któryś z warunków nie będzie spełniony, to przykro nam – będziecie wyglądać beznadziejnie. Jak w niedopasowanych jeansach albo przykrótkich wizytowych spodniach jak w podstawówce czy gimnazjum.

Ważna rzecz – dobry dres to dres neutralny. Żadnych nadruków. Żadnych ‚JBMNT’, ‚El Polako’, ‚Hazel’, czy ‚Pyrex’. Nic, zero, null. Najlepiej niech będą szare albo czarne. Lepiej niech nie będzie też ekoskórzanych wstawek – te często wyglądają fatalnie jak Michał Kucharczyk.

A teraz przejdźmy do praktyki. Kupując dres musicie się zdecydować do czego go potrzebujecie. Posiadanie modnych spodni nie oznacza, że możecie w nich sobie paradować po domu gotując, sprzątając i zmywając, a potem wyjść na zewnątrz do kina, na randkę czy do pubu. Po prostu nie. To naprawdę widać. Jeśli jednak o dres dbacie i go pierzecie, nic nie stoi na przeszkodzie, by wyjść w nim na miasto. Jeszcze teraz zdarzają się ciepłe wieczory, więc flanelowa koszula, zegarek i sportowe, schludne buty pasują idealnie.

Za każdym razem, gdy ubieracie cokolwiek, coś przez to mówicie. „Idę do pracy”, „pędzę na egzamin”, „spotykam się z dziewczyną”. To od was zależy, czy nosząc dres powiedzie „zaraz dam ci w ryj”, „mam wyjebane”, czy po prostu „jest mi wygodnie”.

Komentarze


Tagi: , ,



Back to Top ↑