Moda męska: jak nosić biżuterię?

Opublikowano Listopad 30, 2015 | przez MB

biżut

Błyskotki w modzie męskiej to, o dziwo, bardzo delikatny temat, wokół którego krąży wiele wątpliwości. Budzi wiele pytań , a najczęściej powtarzane z nich brzmi: czy mężczyźnie wypada?

Według naszych ekspertów to pytanie tak głupie, że aż nie wymaga odpowiedzi, a wszystkie niezręczne sytuacje powstające wokół męskiej biżuterii są absolutnie niezrozumiałe, czyli o kant dupy potłuc. Zasady dotyczące noszenia biżuterii przez mężczyzn są banalnie proste i nie powinny wzbudzać konsternacji.

Jeśli męską biżuterią rozumiemy w kategoriach tradycyjnych, czyli bransolety, łańcuchy, kolczyki, diamenty, korale, bursztyny, zawieszki i sygnety, to sprawa jest prosta jak osobowość Rafała Maseraka, prawdziwy facet takim ozdobom powinien mówić zdecydowane „nie”. Srebrne i złote wisiory oraz drogocenne pierścienie wysadzane kolorowymi kamieniami pasują jedynie czarnoskórym alfonsom z amerykańskich filmów, ekstrawaganckim graczom NBA i Donguralesko. Inni dojrzali panowie w poważnych zawodach, tacy jak maklerzy, elektrycy, key account managerowie, mleczarze, hydraulicy, informatycy oraz urzędnicy powinni ograniczyć ozdabianie swojego ciała do dwóch subtelnych elementów, które oczywiście nie są obowiązkowe.

Po pierwsze, facetowi wypada nosić na palcu obrączkę, o ile oczywiście stanął już na ślubnym kobiercu. Po drugie, facetowi wypada nosić delikatny łańcuszek z nierzucającą się w oczy zawieszką typu krzyżyk, o ile mają one wartość symboliczną lub sentymentalną.

Pozostaje też oczywiście zegarek, który mężczyznom pasuje zawsze i wszędzie, w każdych okolicznościach, ale projektanci, blogerzy i faszioniści w dalszym ciągu spierają się o to, czy można go nazwać biżuterią.

W każdym razie wszystkie inne błyskotki należy pozostawić do użytku pań. Płeć męska nie powinna brać udziału w wyścigu strojeń.

Sprawa ma się zupełnie inaczej, gdy za męską biżuterię uznamy spinki do mankietów i krawatów. Stylowy mężczyzna w niektórych okolicznościach, najczęściej tych najbardziej oficjalnych, wymagających nienagannego wyglądu, wręcz powinien je zakładać. To ten rodzaj męskiej biżuterii, który nie robi z faceta sobowtóra Cher ani drugiego Boya George’a, w zamian za to nadaje mu szyku, klasy i elegancki. Mężczyzna, który umiejętnie dobiera takie drobiazgi (piszemy o tym m.in. w tekście „Praktyczne porady Wyszło: jak dobrać spinki do mankietów?”: http://wyszlo.com/praktyczne-porady-wyszlo-jak-dobrac-spinki-do-mankietow/) to także mężczyzna schludny, któremu zależy na dobrej prezencji. Z wyrobionym gustem i obyty w sprawach mody.

Wracając do pytania przytaczanego we wstępie, oczywiście, że mężczyźnie wypada nosić biżuterię, tylko musi to robić w bardzo ograniczonym wymiarze. Takie dodatki w żadnym wypadku nie powinny stać się główną częścią stylizacji i nie mogą odwracać od niej uwagi.

Komentarze


Tagi: , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,



Back to Top ↑