Moda męska: jak się ubrać na festiwal?

Opublikowano Czerwiec 15, 2015 | przez MB

festiwal

Orange Warsaw Festival na dobre rozpoczął sezon letnich festiwali w Polsce. Wielu uważa, że przez najbliższe trzy miesiące najważniejsza będzie muzyka, ale to nieprawda. Na festiwalu najistotniejszy jest bowiem styl. Jeśli na Openerze lub na Offie nie chcesz wyjść na źle ubranego frajera, podążaj za poniższymi wskazówkami.

Naczelną zasadą bawienia się na festiwalu jest zakaz pojawienia się dwa razy w tej samej rzeczy. Jeśli impreza trwa trzy dni, na każdy z nich powinieneś mieć przygotowany inny zestaw. Musisz mieć więc w czym wybierać. Prawdopodobnie przed wyjazdem nie znajdziesz jednak czasu na zestawianie każdej części garderoby i pozowanie przed lustrem. Jak rozwiązać ten problem? Zabierz ze sobą pół szafy, po prostu.

W twojej torbie podróżnej powinno się znaleźć co najmniej dziesięć t-shirtów typu basic, sześć longsleeve’ów, pięć par krótkich spodenek i trzy pary długich spodni. Zabierz też ze sobą pięć koszul w kratę, cztery bluzy z kapturem (dwie rozpinane, dwie zakładane przez głowę), dziesięć par skarpetek i bokserek, pięć tank topów i cztery pary butów.

hpister 2

Na festiwalu tak jak w życiu, najważniejsze jest pierwsze wrażenie. Najlepsze ubrania zachowaj więc na otwarcie imprezy, kiedy to zaczniesz rozsiewać swój czar stojąc w kolejce do kibla i po chrzczone piwo. Kolejne zestawy dobieraj zgodnie z muzycznym klimatem danego dnia. Dzięki szerokiemu wachlarzowi możliwości możesz nadać swojej stylówce zarówno rockowy pazur, jak i hipsterski sznyt. Baw się wzorami, nie bój się kwiatów i hawajskich motywów. Wyjątkowo nie musisz być konsekwentny w ubiorze i podczas jednej imprezy możesz zaprezentować się w kilku odsłonach. Zaskoczysz wszystkich.

Jako że jesteś mężczyzną, nie masz zbyt dużego wyboru jeśli chodzi o letnią garderobę, dlatego ciężar olśniewającego efektu powinieneś przerzucić na kolory i dodatki. Z kolorami sprawa jest prosta. W tegoroczne lato królują beże. Naprawdę. Nam też się nie chce w to wierzyć, ale ten kolor to hit.

Jeśli chodzi o dodatki, to zadbaj o to, abyś miał ich pod ręką odpowiednio dużo. Przede wszystkim okulary przeciwsłoneczne, one zapewnią ci najlepszy lans. Gdy dołożysz do nich zimową czapkę i obcisłe rurki, nikt nie pomyli cię ze zwykłym fanem muzyki, który nie wie po co zostały stworzone duże festiwale.

W przypadku, w którym w nakryciach głowy ci nie do twarzy, zadbaj o fryzurę. Koniecznie tzw. boczną i wygoloną, trochę na żołnierza Powstania Warszawskiego, trochę na Prince’a, coś pomiędzy Kubą Wesołowskim w „Czasie Honoru” i Limahlem. Obowiązkowo na czas imprezy zapuść zarost, im bujniejszy tym lepiej. Uwagę przykujesz również fikuśnymi skarpetkami w wyraziste wzory (np. słonie), espadrylami lub kaloszami w kontrastujących kolorach. Na festiwal typu Woodstock wskazane są pióropusze.

Komentarze


Tagi: , , , , , , , , ,



Back to Top ↑