Moda męska: jak ubierać się na Instagramie?

Opublikowano Marzec 14, 2016 | przez MB

Jak już prowadzić profil na Instagramie, to dobrze. Pamiętajcie, że liczą się nie tylko efektowne pozy oraz malownicze fotki potraw, ale także szałowe ciuchy. Odpowiednia stylizacja to połowa sukcesu i przepustka do nieskończonej liczby lajków. Wśród najlepszych dominują trzy szkoły ubioru.

Na Dawida Wolińskiego

Wolin2

To szkoła według której na Instagramie należy ubierać się ekstrawagancko i jednocześnie tak, jakbyś chciał wszystkich do siebie zniechęcić. Nawet do zdjęć z siłowni należy pozować w przepoconych, ale za to najdroższych i markowych podkoszulkach oraz krótkich spodenkach. Najwięcej lajków zdobywają zazwyczaj te zdjęcia, na których jesteś ubrany w kurtki, płaszcze i spodnie od nie tyle najlepszych, co najmodniejszych aktualnie projektantów, w tym od… Dawida Wolińskiego. Twój profil powinien wręcz krzyczeć o tym, że podążasz za trendami i wiesz, w co ubierają się teraz w Mediolanie, jaka kolekcja zrobiła furorę na ostatnim Fashion Weeku i które kreacje obecnie rządzą na ściankach. Jeśli raz na jakiś czas lubisz zaszokować, załóż do zdjęcia męską spódnicę lub legginsy dla panów. Pamiętaj, żeby zawsze wyglądać nienagannie, szczególnie w windzie. Wówczas każda chwila będzie idealna na selfie.

Na Rafała Maślaka

Maślak

To szkoła według której dobre selfie na Instagramie powinno przede wszystkim kusić. W związku z tym stylizację należy dobrać tak, żeby robiła wrażenie i odsłaniała co nieco. Najlepiej potężny biceps, imponujący abs albo w ogóle całą klatkę piersiową. Jeśli chcesz udawać wstydliwego i niedostępnego, zarzuć na siebie niechlujnie koszulę i nie zapinaj jej. Podwiń niedbale rękawy i gotowe – jesteś kusicielem. Jeśli za to chcesz, żeby fanki uznały, że jesteś gotowy na wszystko, po prostu załóż drogie bokserki, ściągnij koszulkę, napnij mięśnie i walnij fotę w lustrze. To oczywiście bardzo minimalistyczna stylizacja, ale skuteczna. Zgodnie z tą szkołą nigdy za wiele obcisłych t-shirtów, koszulek na ramiączkach i wyciętych głęboko pod szyją, nocnej bielizny oraz szlafroków. Co za tym idzie, chcąc ubierać się na Rafała Maślaka, musisz przełamać swój wstyd do skąpych strojów. Jeśli ci się to uda, będziesz miał followersów jak psów.

Na Tedego

Tede

To szkoła według której pozując do zdjęć na Instagrama powinieneś ubierać się na pełnym swagu. Setki, tysiące, dziesiątki tysięcy lajków zapewnią ci foty siebie w najnowszych najkach, w oryginalnych snapbackach i oksach za miliony monet. Swoim strojem powinieneś eksponować swój status społeczny i majątkowy. Nic tak nie generuje kliknięć i wyświetleń jak hajs i wystawne życie. Mimo że ci sami followersi po cichu porysują ci brykę, to na Insta będą cię wspierać swoimi komentarzami i hashtagami. Ubierając się na Tedego trzeba mieć też spory dystans do swoich strojów, nie bać się odważnych zestawień kolorystycznych i po prostu mieć na modę wyjebane. Najważniejszy jest własny i konsekwenty styl mocno osadzony w konwencji streetwearu. Reszta należy do ciebie. Na pewno nie zaszkodzi, jeśli z dżinsów jako luksusowy dodatek będzie wystawał ci hajs.

Komentarze


Tagi: , , , , , , , , , , , , , , , ,



Back to Top ↑