Moda męska: jak ubrać się na wigilię służbową?

Opublikowano Grudzień 13, 2016 | przez MB

wigilia

Zanim zasiądziecie przy świątecznych stołach ze swoimi rodzinami przyjdzie wam odbębnić okolicznościowe spotkanie z kolegami i koleżankami z pracy. Służbowa wigilia już właściwie lada dzień, więc warto wiedzieć co na siebie włożyć, żeby nie dać plamy.

Wbrew temu, co może niektórym się wydawać, wigilia służbowa to nie miejsce na popisówę. Owszem, jest to specjalna okoliczność, ale niekoniecznie taka, którą należy zaszczycić frakiem, surdutem lub inną wyjątkową odzieżą. Tutaj elegancja powinna mieć swój umiar ze względu na typowo imprezowy charakter spotkania. Jak co roku po części oficjalnej i kilkudziesięciu minutach przeznaczonych na pierwsze przekąski na stół wjadą wszystkie alkohole świata i rozpocznie się regularny melanż. Tańce, pijaństwo i obżarstwo a nie żadne ą i ę.

W związku z powyższym proponujemy postawić na tzw. casualową elegancję i ubrać się ładnie, ale wygodnie. Absolutnie wystarczający będzie zestaw dżinsy plus koszula. Przy czym spodnie oczywiście powinny być w dobrym stanie a koszula wyprasowana i dobrze dopasowana. Tę nieskomplikowaną kombinację można potraktować też jako bazę i dorzucić marynarkę albo muszkę lub obie na raz. Jeżeli komuś się wydaje, że mimo wszystko będzie wyglądał niewystarczająco odświętnie, to garnitur jak najbardziej będzie ok, ale jeśli już, to powinien nosić na sobie luzacki sznyt. Na przykład w postaci lekko poluzowanego krawata. Zamiast oficjalnej koszuli można też założyć prosty t-shirt.

Jeżeli chodzi o kolory, to jak zawsze najlepszym wyborem będzie klasyka. Czernie, granaty, biele, brązy, szarości. Zero ryzyka. Tak samo jak w przypadku sprawdzonych deseni. Delikatne prążki, stylowo skomponowana krata, nienachalne kropki i będzie bardzo dobrze.

Rekomendując na wigilię służbową raczej konserwatywny ubiór jednocześnie nie odradzamy szaleństwa. Oczywiście można sobie na nie pozwolić, ale wszystko musi mieć ręce i nogi, pasować do siebie i mieć choć namiastki dobrego smaku. Dlatego chcąc przykładowo zaakcentować świąteczną atmosferę najlepiej zrobić to drobnym elementem, a nie od razu koszmarnym swetrem z pomponami, garniturem w choinki albo strojem Świętego Mikołaja. Niech to będzie muszka, poszetka, spinka do krawata, mała naszywka lub gustowna kratka. Pulower ostatecznie też ujdzie, ale nie powinien być zbyt nachalny.

Nie ma co się niepotrzebnie stroić w sytuacjach, które tego nie wymagają. Na imprezę przyjdą sami swoi, będzie zabawa, będzie muzyka. Zrobienie dobrego wrażenia swoją stylówą jak najbardziej jest wskazane, ale już odstawienie się jak stróż w Boże Ciało zostanie odebrane jako przejaw złego smaku.

Komentarze


Tagi: , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,



Back to Top ↑