Moda męska: latem warto być dresiarzem

Opublikowano Maj 14, 2015 | przez Gofrey

Lato to bardzo specyficzna pora roku. Eleganci z wiosennych spotkań w modnych kawiarniach zamieniają koszulę na uwalony musztardą t-shirt, a wielbiciele garniturów muszą się pogodzić z koniecznością zamiany krawata na kąpielówki podczas wylegiwania się na plaży. Jasne, to nie jest tak, że od maja do września poginasz w tych samych dresach i klapkach typu „flip-flop” alias „kubota”, jednakże nie da się ukryć – to właśnie wtedy najczęściej schludność i elegancja musi zostać zastąpiona wygodą.

Dlatego też naszym zdaniem w letniej porze warto zaczerpnąć wzorce z szafy… prawilnego Seby z osiedla. Już kiedyś opisywaliśmy obszernie niepodważalne zalety jednego z najważniejszych rekwizytów każdego chłopaka z bloków – a mianowicie kołczanu prawilności. Rower. Dłuższy spacer. Wyjście na plażę. Kołczan w takich sytuacjach jest absolutnie niezawodny, bo bez większych problemów zmieści zarówno niezbędnik (portfel, klucze, telefon), jak i sporo więcej (rekordziści upychają tam browary i kiełbasę na grilla). Zaczynamy właśnie od kołczanu, bo okazuje się że latem to właśnie lekceważeni i wyśmiewani za brak gustu „prawilniacy” stanowią wzór wygodnego outfitu.

http://x3.cdn03.imgwykop.pl/c3201142/comment_OjrNPug8WypXNtgbb2GP2c5cktXdP2fB.jpg

Ustaliliśmy już, że kołczan pożyczamy z ich szaf na baseny, spacery i wycieczki rowerowe. Niejako w pakiecie warto uzbroić się w „szelesty”, czyli krótkie szeleszczące spodenki, które firmy odzieżowe reklamują jako „oddychające” dry-fity, czy inne „clima systemy”. Oczywiście nieszczególnie wierzymy reklamom, wiemy za to jedno – żadne dżinsowe spodenki czy inne rurkowate twory nie zastąpią na rowerze wygodnego, luźnego i uniwersalnego szelestu. Nie zrobicie może w tych spodenkach wrażenia na rozmowie o pracę, ale podczas rowerowego rajdu uchronicie swoje cztery litery przed wertepami na ścieżkach i bezdrożach. Chcecie przy tym wyglądać choć trochę elegancko? Nie ma problemu. Od dresowej subkultury równie dobrze można zaczerpnąć plażowe bermudy, które wprawdzie nie nadają się do chodzenia w nich po sklepach (co niestety nie dla wszystkich jest jasne), ale znakomicie sprawdzą się w trudnych warunkach, jakie z pewnością napotkamy w kolejce po gofry nad którymś z lokalnych jezior.

http://spodenki.com.pl/p/2013/07/spodenki-nike-kolor-czarny-rozmiar-m-wyprzedaz-3398597307.jpg

Skoro już tak szeroko zapożyczamy – warto rozpatrzeć również zaadaptowanie do swoich celów tzw. „czapki-wpierdolki”, czyli pospolitej bejsbolówki. Pod względem ochrony przed słońcem bejsbolówka deklasuje konkurencję. Nieźle komponuje się ona zresztą z okularami rowerowymi, więc od biedy można nawet uznać taki strój za przyjemny dla oka (co cały czas traktujemy jako zaletę drugiej kategorii, skupiając się jednak na użytkowych kwestiach). Bejsbolówka ma w dodatku tę kapitalną cechę, że dobrze złożona może się zmieścić w kołczanie prawilności – ba, taki ruch może nawet zwiększyć jej atrakcyjność, starsi czytelnicy zapewne pamiętają „wyginanie” daszków, by były bardziej „okrągłe”. Co prawda nie wiemy, dlaczego mielibyście chować czapkę do torebki, ale zakładamy, że czasem i takie abstrakcyjne sytuacje mogą was czekać na wakacjach.

http://2.bp.blogspot.com/-LcgIpegJVzw/U_xgn5jJ9PI/AAAAAAAADp0/U-2sKkXY-_A/s1600/4381957521_f5ced8d447_o.jpg

Kolejny atrybut każdego szanującego się – jakby to ujął Latkowski – blokersa. Bawełniany dres. Luźny jak podejście Paula Gascoigne’a do swoich piłkarskich obowiązków. Wygodny jak ławka w parku. Uniwersalny jak Ryszard Czarnecki. Grill w kiepskiej temperaturze? Bawełniany dres. Wieczorna posiadówka na świeżym powietrzu? Jeśli nie chcesz zostać zagryzionym przez komary – włóż bawełniany dres. Wyjście na kosza ze znajomymi? Bawełniany dres. Występ w hip-hopowym teledysku – bawełniany dres. Latem dobrze mieć to w szafie, po prostu.

http://dres.com.pl/p/2013/11/spodnie-nike-bawelniane-dres-dresy-kurier-l-5-3669850512.jpg

Wreszcie niekwestionowany król miejskiego chodnika. Ni-to-buty-sportowe-ni-to-do-chodzenia. Kilka wiodących firm oferuje całkiem spory wybór butów, które równie dobrze sprawdzają się na sportowej hali, jak i podczas zwijania blantów z ziomeczkami na murku. Latem nawet najbardziej przyzwoici absolwenci rodzimych renomowanych uczelni wyższych powinni rozważyć inwestycję w tego rodzaju trzewiki. Cichobiegi tego typu gwarantują, że nie zaskoczy cię nagła konieczność ucieczki przed deszczem, albo gonienia autobusu po kilku piwach. Jeśli ktoś wpadnie na szalony pomysł pogrania w piłkę podczas grilla – będziesz gotowy. Pomijając zupełnie fakt, że wąskie podbicie doskonale pasuje do pedałów rowerów górskich, które są nieodłącznym elementem tej połowy roku.

http://img.szafa.pl/ubrania/0/008709392/1326302630/shoxy-rivarly.jpg

Aha, nie chcemy przesadzić, ale… No nie wypada o tym nie wspomnieć. Kamizelki wędkarskie. Serio, czasem mogą się przydać, szczególnie, gdy masz zamiar majsterkować. Ale o tym krótko i dyskretnie. Nie chcemy przecież, by ktoś nas w tym outficie zauważył…

W sumie… Nie zaszkodzi też przejąć zachowań. Polecamy przede wszystkim browar na ławkach, grill w plenerze i osiedlowy patrol. W końcu za moment lato!

Komentarze


Tagi: , , , , ,



Back to Top ↑