Moda męska na wesoło, czyli wiosenne propozycje największych domów mody

Opublikowano Kwiecień 16, 2015 | przez lucky bastard

Wiosna za oknami, wiosna w naszych szafach i wiosna – niestety – także na wybiegach. Tym razem rzecz nie o szkapowatych modelkach, a o pięknych i wymuskanych panach. A raczej o tym, co światowej klasy projektanci nakazują im na siebie wkładać. Nie jesteśmy wielkimi fanami ani znawcami tej mody przez wielkie „M” i większość propozycji wydaje się nam, delikatnie mówiąc, zabawna. W sumie to żadnej z tych kreacji nie założylibyśmy nawet do spania.

Uliczny clown (Alexander McQueen)

54bbd2ab0ca5f_-_hbz-mens-ss2015-mcqueen-m-rs15-2685-lg

Pewnie myślicie, że zaczynamy z grubej rury, a to tak naprawdę dopiero początek festiwalu kiczu, absurdu i żenady. Dziesięć rozmiarów za duża koszulka, a’la krowa po zjedzeniu lodów truskawkowych. Do tego jakieś rajtuzy, leginsy, czy cokolwiek to jest i skórzane spodnie za kolana. Wizerunek ulicznego clowna podkreślają jakieś dziwne, gigantyczne buciory. Nie mamy problemu z wyobrażeniem sobie tego faceta robiącego głupie miny na Placu Defilad. Wystarczyłaby czerwona peruka i czerwony, doprawiany kinol. Tam na pewno zrobiłby furorę większą, niż na wybiegu.

Hipsterski żigolak (Versace)

54bbd2ac9dd47_-_hbz-mens-ss2015-versace-m-rs15-2131-lg

Zaczniemy od spodni, jeśli oczywiście w ogóle to, co ten gość ma na tyłku, kwalifikuje się do takiego nazewnictwa. Nic nie poradzimy, że podziurawione nakrycie nóg kojarzy nam się wyłącznie z tanimi prostytutkami i ich – w zamyśle – ponętnymi rajtuzami. Kurtka nie jest taka tragiczna, chociaż i tak bardziej niż do gwiazdy kina czy modelingu pasuje nam do menela.  Ci, nie wiedzieć dlaczego, gustują właśnie w takich kolorowych, skórzanych szmatkach, które wyglądają jak z przeceny na Jarmarku Europa.

Mr. Jeans (Louis Vuitton)

54bbd2ad30817_-_hbz-mens-ss2015-vuitton-m-rs15-1149-lg

To propozycja od Louis Vuitton, także panowie: jeśli gustujecie w modnych torebeczkach, albo chociaż ich podróbkach od tego samego projektanta, to śmiało możecie wykładać tysiące dolarów i zamienić się w żywy jeans. Na temat tego wdzianka trudno nam nawet cokolwiek napisać. Ni to robotnik budowlany, ni to MacGyver (patrzcie ile kieszeni!), ni to facet wysadzany błyskotkami. Połączenie klasycznego, granatowego jeansu z jakimiś dziwacznymi wstawkami. W takim czymś dziewczyny raczej nie poderwiecie. Nawet jeśli jesteście podobni do tego blond-pięknisia.

Osram style (Givenchy)

54bbd2aa1d26b_-_hbz-mens-ss2015-givenchy-m-rs15-2409-lg

To z kolei kreacja francuskiego domu mody Givenchy, chociaż dalibyśmy sobie uciąć głowę, że za projektowanie ubrań wzięła się marka Osram, znana głównie z produkcji żarówek. Facet ewidentnie wygląda, jakby podczas jego pobytu w parku ktoś odpalił achtunga i wystraszył wszystkie ptaki, a te – pod wpływem emocji – spuściłyby na ziemię setki gównianych bomb. My coś takiego przeżyliśmy na własnej skórze i wyglądaliśmy bardzo podobnie, ale jednak lepiej, niż pan ze zdjęcia.

Jan Chrzciciel (J.W. Anderson)

54bbd2aa9b967_-_hbz-mens-ss2015-jw-anderson-m-rs15-0760-lg

Tu projektanci doszli do rewolucyjnego wniosku. Po cholerę kroić ubranie, skoro można cofnąć się do starożytności i po prostu wcisnąć na siebie kawałek prostokątnej szmaty? Gdyby uszyć z tego garnitur, to bralibyśmy go w ciemno. Przyjemny wzór, fajny kolor, niezłe spodnie i buty. Szkoda tylko, że góra cofa nas w czasy Jezusa Chrystusa.

Komentarze


Tagi: , , , , , , ,



Back to Top ↑