Mój chłopak to prześladowca, czyli coraz więcej kobiet ma problem

Opublikowano Sierpień 13, 2013 | przez Dżordż

stalkkkkk

Coraz większej liczbie facetów zaczyna odbijać. Coraz więcej kobiet patrzy przez ramię z niepokojem.

Monika jest moją dobrą koleżanką od dziesięciu lat. Często chodziliśmy na kawę, rozmawialiśmy, no po prostu spędzaliśmy miło czas. Od roku nie widziałem jej ani razu. Nie jesteśmy pokłóceni ani znużeni sobą. Nie spotykamy się z innego powodu: ma faceta wariata. Gościa, który jest zazdrosny o każdego jej znajomego.

Monika pisze mi, że luby chciałby czytać wszystkie jej SMS-y. Że przyłapała go, jak próbował włamać się na jej fejsbuka oraz skrzynkę pocztową. Że zauważyła, iż śledzi ją gdy wychodzi po zakupy albo na kawę z koleżanką.

Kompletna paranoja.

Takich kolesiów jak ten Moniki jest coraz więcej. Wiem to, ponieważ mam sporo znajomych kobiet i często słyszę ich opowieści. Są to historie pełne zazdrości, agresji, szaleństwa.

Słucham tego wszystkiego i zastanawiają mnie dwie rzeczy:

1) dlaczego te laski nie są w stanie zostawić facetów-prześladowców? Ja wiem, że to nie jest łatwe, że boją się ich reakcji, a także po prostu bywają od nich uzależnione niczym od kokainy, ale na litość boską, takie panny chyba mają po coś przyjaciółki i rodzinę. Ludzie wokół powinni regularnie krzyczeć im do ucha: OLEJ TEGO ŚWIRA! A jak to nie pomoże, trzeba dać kopa w dupę na otrzeźwienie. Dziewczyny, nie jesteście skazane na samotność, jak zostawicie takiego głąba naprawdę poradzicie sobie w życiu, nie mam co do tego wątpliwości.

2) czemu ci faceci są tak pojebani? Zazdrość, jak każda „przyprawa”, w odpowiedniej ilości dodaje związkowi smaku. Ale jeśli użyjemy jej zbyt dużo, łatwo można zwymiotować. Proste i logiczne. W głowie mi się nie mieści, dlaczego stalkerzy tego nie łapią? Są zbyt głupi? Uczucie zabiło w nich jakąkolwiek zdolność logicznego myślenia? A może po prostu mają zerową pewność siebie, więc w podświadomości ciągle słyszą głos mówiący „nie zasługujesz na nią, na pewno cię zdradzi” i z tego powodu tak wariują?

Pewnie każdy z nich ma swój powód, często może to być jeden z wymienionych powyżej. Niezależnie od tego, dlaczego prześladowcy zachowują się dziwacznie, współczuję tym biednym kobietom, które mają w sobie na tyle dużo pokory, żeby ich znosić, a jednocześnie na tyle mało siły, by powiedzieć „dość”.

Tym facetom… także współczuję. Bo tak naprawdę to są chorzy ludzie, którzy – o ile nie zajmie się nimi jakiś specjalista – będą musieli męczyć się we własnej skórze przez lata. Piszę męczyć bo jestem przekonany, że ci goście nie lubią samych siebie. Gdyby było inaczej, gdyby żyli w zgodzie ze sobą, na pewno nie traktowaliby swoich kobiet jak niewolnic-nimfomanek marzących tylko o tym, by ich zdradzić.

Komentarze


Tagi: , , , ,



Back to Top ↑