Mój kraj, moja duma: Awaken Realms

Opublikowano Styczeń 5, 2016 | przez MB

awaken realms

Do tej pory lekceważyliście tych, którzy obsesyjnie grają w planszowe gry fantasy, przebierają się za elfy i malują figurki krasnoludów? Dzięki Awaken Realms powinniście nabrać do nich szacunku.

Okazuje się bowiem, że zamiłowanie do tego typu rozrywek może przynieść nie tylko stek drwin i upokorzeń ze strony rówieśników, ale także prestiż, rozgłos oraz spore pieniądze. W przypadku Marcina Świerkota oraz jego kolegi Adriana do osiągnięcia upragnionego sukcesu potrzebny był jeszcze tylko talent plastyczny.

Firmie prowadzonej przez dwudziestopięcioletniego dziś Świerkota wystarczył zaledwie rok na to, aby stać się czołowym graczem na światowym rynku akcesoriów RPG. Założona w 2014 roku Awaken Realms – zajmująca  się przede wszystkim malowaniem figurek do gier – już dziś obsługuje klientów ze Stanów Zjednoczonych, Kanady, Australii, Chin, Arabii Saudyjskiej oraz z krajów Europy Zachodniej. A to dopiero tak naprawdę początek jej międzynarodowej ekspansji.

Wszystko zaczęło się od kartki papieru i napisanych na niej trzech słów, które miały posłużyć za natchnienie. Pasja, społeczność, inspiracja – tak brzmiało motto, którym w Awaken Realms kierują się do dziś. To już nie dwie, a prawie dwadzieścia osób odpowiedzialnych za kreację, koncepcję oraz misterne wykonanie. Firma Świerkota to także przychody, o których inne polskie firmy mogą tylko pomarzyć. W 2015 roku dobiły do zawrotnego miliona złotych, dzięki któremu studio może być spokojne o swoją przyszłość.

Tak to zazwyczaj się dzieje, kiedy klientela składa się z prawdziwych pasjonatów, którzy nie szczędzą grosza na powiększanie swoich kolekcji (firma realizuje zamówienia nawet za dwa tysiące funtów). Wśród nich bardzo często znaleźć można prezesów poważnych spółek, zamożnych biznesmanów, polityków i pracowników dużych korporacji. Trzeba przyznać, że przy całym swoim profesjonalizmie i finezji Awaken Realms znalazło dla siebie znakomitą niszę.

Jeszcze przed malowaniem figurek pomysł był na produkcję gier komputerowych, ale te na start okazały się zbyt kosztowne w przygotowaniu. Teraz dla Świerkota to jednak żaden problem i już wkrótce światło dzienne ujrzy „Edge”, projekt, który swoich wiernych fanów zdobył m.in. na platformie Kickstarter. Swoje przysłowiowe trzy grosze dorzuciło ponad pięciuset internetowych sponsorów, którzy wspólnie wpłacili prawie pięćdziesiąt pięć tysięcy funtów.

Awaken Realms rośnie w siłę z dnia na dzień i aż strach pomyśleć jak rozwinie się za pięć lat.

Komentarze


Tagi: , , , , , , , , , , , , , , , , ,



Back to Top ↑